użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Ekonomika » Ksztalcenie sadowników
Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72517] czw, 01 marzec 2012 08:27 Przejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Wiele wpisów, na portalu, świadczy o kompletnym braku wiedzy sadowniczej piszących. Rozumiem amatorów czy działkowiczów którzy tu trafiają ale jak skomentować wpisy gdzie ktoś deklaruje zakładanie wielohektarowych plantacji jednocześnie "udowadnia" kompletny brak podstaw wiedzy fachowej. Wobec tego nasuwa się pytanie; Jak edukować /skutecznie/ przyszłych adeptów sztuki sadowniczej /jako, że to nie tylko biznes/. Często mówi się, że właściciele sadów nie mają następców. Chyba temat "rzeka"...
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72521 (odpowiedź na #72517) ] czw, 01 marzec 2012 10:07 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Sigmund jest aktualnie niedostępny Sigmund
Wiadomości: 1005
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Liczba książek ,gazet fachowych jest dość znaczna. Jak ktoś nie chce czytać ,niech wynajmie fachowego doradzcę. Dlaczego uważasz Artemido ,że jest to problem kogokolwiek poza samym producentem marnującym pieniądze. Oczywiście jest kwestia fachowego stosowania środków ochrony roslin ,ale to raczej sprawa odpowiedniego nadzoru nie edukacji.

[Uaktualnione dnia: czw, 01 marzec 2012 10:07]


http://poema.pl/publikacja/52998-after-apple-picking
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72524 (odpowiedź na #72521) ] czw, 01 marzec 2012 10:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Zdzich jest aktualnie niedostępny Zdzich
Wiadomości: 697
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
To, o czym pisze Artemida, jest od jakiegoś czasu wyraźnie widoczne na forum. Mam, jednak, podobne zdanie na ten temat do Sigmunta. Jak ktoś się nie chce uczyć - to jego osobista tragedia.


Pozdrawiam
Zdzich

http://images31.fotosik.pl/424/355e1b2ab0b5a739m.gif Staram się poprawnie pisać po polsku.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72525 (odpowiedź na #72517) ] czw, 01 marzec 2012 10:40 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Turysta jest aktualnie niedostępny Turysta
Wiadomości: 908
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Witam.
W każdej dziedzinie gospodarki zdarzają się inwestorzy , którym wydaje się że wiedzą wszystko lub wystarczająco dużo o danej działalności by samemu dany biznes rozkręcać.
I część z nich plajtuje , część uczy się na własnych błędach i dalej pozostaje w tym biznesie.Tu sadownictwo nie różni się od innych dziedzin , no być może z tą różnicą że większej liczbie ludzi wydaje się być działalnością łatwą i prostą.
Ja oczywiście dziwię się ludziom , którzy mają kasę i miast zająć się czymkolwiek innym to inwestują w tak "śliski" biznes jakim sadownictwo jest...no ale -ich pieniądz ich wybór.
A co do efektów kształcenia?To była już na tan temat dyskusja i tam się już wypowiadałem.

Generalnie , dla mnie sadownik to :osoba pracująca na swym gospodarstwie z zamiłowaniem; ciągle podnosząca swe kwalifikacje-teoretyczną wiedzę i jej praktyczne zastosowanie;ucząca się na błędach;dbająca o jakość owoców produkowanych we własnym gospodarstwie.
Natomiast osoba : inwestująca duży kapitał bez własnych tradycji sadowniczych;tworząca sad na podstawie wiedzy wyłącznie teoretycznej dzięki pomocy doradców ; zatrudniająca na stałe pewną grupę pracowników...to przedsiębiorca, taki jak każdy inny.
Podobnie , dla lepszego zrozumienia mej myśli : szewcem nie jest właściciel fabryki butów.

Pozdrawiam.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72532 (odpowiedź na #72517) ] czw, 01 marzec 2012 15:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
yanodark jest aktualnie niedostępny yanodark
Wiadomości: 444
Dołączył(a): grudzień 2011
Stały bywalec
Panowie macie rację ,ale w tej dziedzinie sama teoria to połowa sukcesu,trzeba praktyki.Najlepiej by to połączyć,zdobywanie kolejnych stopni naukowych powinno wiązać się ze zdobywaniem doświadczenia praktycznego.A te posty na których można stwierdzić że ktoś nie ma bladego pojęcia o sadownictwie to czy to jednak jest miara kogoś by zmierzyć jego wiedzę fachowa,po kilku postach.

[Uaktualnione dnia: czw, 01 marzec 2012 15:37]

Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72541 (odpowiedź na #72517) ] czw, 01 marzec 2012 16:45 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
tomaszw jest aktualnie niedostępny tomaszw
Wiadomości: 868
Dołączył(a): sierpień 2008
Maniak
Mi bardzo podoba się wątek na temat mieszania nawozów i ŚOR. Na pytanie: Czy można? Odpowiedz: Jak nie pier.. to można. Bezcenne Laughing .
Jeszcze rozumiem tych co pytają i gdy słyszą odpowiedz mówią "Aha, rozumiem", choć pewnie nie rozumieją. Ale nie rozumiem tych co mówią: "Co ty pier.... przecież tak się nie robi, to się robi tak". To po ... się pytasz?

[Uaktualnione dnia: czw, 01 marzec 2012 16:47]

Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72544 (odpowiedź na #72541) ] czw, 01 marzec 2012 17:19 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
lajkonik jest aktualnie niedostępny lajkonik
Wiadomości: 465
Dołączył(a): lipiec 2007
Stały bywalec
tomaszw napisał(a) dnia czw, 01 marzec 2012 04:45

Mi bardzo podoba się wątek na temat mieszania nawozów i ŚOR. Na pytanie: Czy można? Odpowiedz: Jak nie pier.. to można. Bezcenne Laughing .
Jeszcze rozumiem tych co pytają i gdy słyszą odpowiedz mówią "Aha, rozumiem", choć pewnie nie rozumieją. Ale nie rozumiem tych co mówią: "Co ty pier.... przecież tak się nie robi, to się robi tak". To po ... się pytasz?

Ta uwaga pasuje też do innych wątków.
Niema ludzi nie omylnych i tych co posiedli wiedzę wszelaką więc
ciągle trzeba się uczyć ,a wadą netu jest to że nigdy nie wiadomo
kto co zamierza i czego oczekuje umieszczając swoje wypowiedzi.Ja
po prostu odpuszczam jesli wnioskuję że pytający wypowiada się tak
jakby wszystko wiedział lepiej.A starym wyjadaczom też przydałby się pstyczek bo piszą takim tonem nie znoszącym sprzeciwu a jednoczesnie prawie w ogóle nie dają sensownych odpowiedzi a skupiają się na prawieniu morałów.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72547 (odpowiedź na #72544) ] czw, 01 marzec 2012 17:41 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Widzę, że odpowiedzi krążą wokół tematu a nikt nie chce pokusić odpowiedź na postawione pytanie; Jak kształcić sadowników by byli to fachowcy począwszy od szkółkarstwa po profesjonalną sprzedaż owoców w marketach? Jest to cały ciąg gdzie poszczególne osoby decydują o STANIE SADOWNICTWA jako całości pewnego działu gospodarki rolnej. Niektórzy mówią "od pola do stołu" ale /śledząc aferę solną/ rozszerzyłbym, że może po grób.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72548 (odpowiedź na #72517) ] czw, 01 marzec 2012 18:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
rubinstar jest aktualnie niedostępny rubinstar
Wiadomości: 0
Dołączył(a): grudzień 2006
Nowy
Jak kształcić człowieka by został 100% sadownikiem... oto jest pytanie?. Moim zdaniem w dużej lub w pewnej części trzeba urodzić się sadownikiem. Znaczy to tyle by lubić pracować w sadzie, stale pogłębiać wiedze, szukać nowych rozwiązań, nie zrazać się niepowodzeniami. Wiadomo najlepiej by było skończyć technikum, studia wyższe, miedzyczasie dobra praktyka (nie zawsze u taty w sadzie)i nabieżąco podoążać za zmianami. Znam przypadek osoby której rodzice byli lekarzami i mieli ambicje by ich córka również nim została, co ta dziewczyna się na mordowała korepetycji nabrała, kilka podejść do egzaminów i efekt mizerny. Podsumuwując nic na siłę ,łopatą wiedzy się nie nakładzie.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72569 (odpowiedź na #72548) ] czw, 01 marzec 2012 20:48 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Zatrudnić takiego adepta na cały rok / żeby przeszedł cały cykl produkcyjny / w porządnym gospodarstwie, choćby nawet miał tam podwórze zamiatać... Jeśli będzie bystry i zainteresowany, to zobaczy, podpatrzy i podsłucha wiele i zorientuje się, czego jeszcze nie rozumie i o co musi w przyszłości pytać... Ale to musi być człowiek zainteresowany, a nie praktykant, jakich często miałem: " Panie ! My jesteśmy w tej " ogrodniczej ", bo nigdzie się nie załapaliśmy... I wszyscy z klasy, to myślą tylko, jakby tu na Zachód spieprzyć "/ za komuny oczywiście.../ Ale również jakieś przygotowanie teoretyczne, taki kandydat na " rocznego " praktykanta, powinien mieć... Na rok, zwykle wysyłał Profesor Pieniążek, ale też nie zaraz po studiach, ale po kilkuletnim już stażu w jakimś, również pgr-owskim, sadzie...Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: czw, 01 marzec 2012 20:50]

Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72574 (odpowiedź na #72517) ] czw, 01 marzec 2012 21:02 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
tomaszw jest aktualnie niedostępny tomaszw
Wiadomości: 868
Dołączył(a): sierpień 2008
Maniak
Moi profesorowie opowiadali o swoich studiach w latach 60", 70"-tych. Studiowali 6 lat w tym jeden rok odbywali praktykę. Praktyka obejmowała jeden sezon wegetacyjny. Moim zdaniem to była dobra praktyka. Gdy ja rozpoczynałem studia w ciągu siedmiu semestrów miałem mieć, dokładnie nie pamiętam, ale chyba 3600 godzin zajęć i 16 tygodni praktyki. Po czwartym semestrze przyszła reforma zwana "odchudzanie", została zmniejszona liczba godzin do 2400 i praktyka do 8 tygodni. Teraz ta liczba godzin zajęć jeszcze została zmniejszona. I jak tu kształcić dobrych sadowników czy rolników?
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72590 (odpowiedź na #72574) ] pią, 02 marzec 2012 01:22 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Nie zapominajmy Panowie jeszcze o roli Ojca, w wychowaniu młodego człowieka... To on, widząc zainteresowanie syna i jego chęć zostania sadownikiem, powinien dopilnować, aby syn , taką roczną praktykę, w jakimś porządnym gospodarstwie , odbył... Znam takiego Ojca, który nie tylko tak zrobił, ale jeszcze dodatkowo wysłał syna na roczny staż do...Ameryki. Inna rzecz, że / tak słyszałem / ten syn podobno nie bardzo chciał z tej Ameryki, wrócić... Laughing Pozdrawiam ! P.S. Ale wrócił i ma się całkiem dobrze... Więcej pisał nie będę, bo się / i mnie / rozpozna i wyjdę na jakiegoś plotkarza, którym niewątpliwie...jestem... Razz
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72591 (odpowiedź na #72517) ] pią, 02 marzec 2012 07:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
waldus jest aktualnie niedostępny waldus
Wiadomości: 542
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
A po co kogokolwiek kształcić? Po to żeby zapewnić dobre stanowiska dla psełdo nauczycieli i utrzymywać ich z "nie wykształconych" pieniędzy? Proszę zwrócic uwagę na sad przyszkolny w Mokoszynie , gdzie uczy praktyk się młodzież. Przecież tam nauczyciele nie potrafią nawet drzewka przywiązać. No chyba że wybudowana wieża nadawcza GSM na środku sadu jest najlepszą szkoła w jaki sposób prowadzić rolnictwo. A zapewnie wielu "działkowców" ma dużo wieksza wiedzę, praktyke niż połowa kadry w polsce i wiekszość MĄDRYCH na tym forum co im sie wydaje że wszystko wiedza najlepiej. Nic tak nie daje wiedzy jak własne spostrzeżenia i przemyślenia. Chyba że ktoś jest idiotą i jedyne co potrafi to powtarzać to co usłyszał a myślenie go boli wówczas chyba najlepiej żeby zadziałało najstarsze prawo przyrody czyli selekcja naturalna i taka jednostka sama sie zlikwiduje. Bardziej rozsądne pytanie jest: Kto mógłby szkolić sadowników?
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72592 (odpowiedź na #72590) ] pią, 02 marzec 2012 07:47 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Skoro jakoś wykrystalizował się pogląd na temat jak kształcić to pozostaje pytanie; Kto zadeklaruje /IMIENNIE/ że gotów jest przyjąć chętnych na sezon /staż?/ i na jakich warunkach. Wydaje mi się że winne odezwać się Grupy Producenckie.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72604 (odpowiedź na #72517) ] pią, 02 marzec 2012 14:21 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Turysta jest aktualnie niedostępny Turysta
Wiadomości: 908
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Witam.
100 lat temu , gdy jeszcze istniały dwa państwa niemieckie, moja obecna żona była w RFN na praktykach z WO z SGGW.Wtedy był tam taki system - najpierw dwa lata praktyki, potem studia(także niektóre techniczne)iii niektóre z tych praktyk były...bezpłatne, no w Polsce chyba nie do przyjęcia.
Było kilkanaście dziewczyn na takich praktykach, prawie każda gdzie indziej i najczęściej pracowały razem z Niemcami-przyszłymi studentami.Praktyki te odbywały i w małych,nawet bardzo małych gospodarstwach i w średnich i w molochach.
Uważam ,że jeżeli po uczelni ogrodniczej jej absolwent miałby być pełnowartościowym inżynierem-to powinien, jak ktoś tu napisał, przejść roczne praktyki w gospodarstwie ogrodniczym.Bo tylko praca, obserwacja pełnego cyklu produkcji może dać jako takie rozeznanie w materii np sadowniczej.I wcale nie musi to być gospodarstwo full-wypas i wcale jego właściciele nie muszą być wzorowymi sadownikami i wcale nie muszą być po studiach.Jak kto chce się czegoś nauczyć to nauczy się i na błędach np:gospodarz robi coś nie zgodnego z teorią-wychodzi mu źle, wniosek:gość nie douczony, teoria słuszna;-wychodzi mu dobrze, wniosek : być może gość nie douczony ale teoria ... o kant...
A jak kto się nie będzie chciał nauczyć to i na full wypasie z gospodarzami idealnymi -się nie nauczy.

A z innych, ktoś tam wpisał ,że mu nie odpowiada część odpowiedzi na pytania...Czasem wynika to z tego ,że jak ktoś ma dużą wiedzę to wie ,że na dane pytanie nie ma jednej jednoznacznej odpowiedzi.A jeśli ktoś takiej potrzebuje w każdej sprawie niech zatrudni doradcę ,zapłaci i wykonuje jego polecenia....tylko niech nie czyta ,nie słucha innych doradców...bo ich odpowiedzi i zalecenia mogą być zuuupełnie różne.
I to jest najfajniejsze w sadownictwie.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72610 (odpowiedź na #72604) ] pią, 02 marzec 2012 17:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
lajkonik jest aktualnie niedostępny lajkonik
Wiadomości: 465
Dołączył(a): lipiec 2007
Stały bywalec
Ponieważ mamy nowe podejście do sadownictwa to wymaga to również
nowego podejścia do kształcenia.Chociaż daleki jestem od wychwalania tych zmian to muszę przyznać że uczenie sadownika biznesmena wszystkiego straciło sens idzie czas wąskiej specjalizacji bo przy tak zaawansowanym postępie naukowym w rolnictwie to wszystko jest ciężkie do ogarnięcia.Wypada też zapytać po co nam tylu studentów ogrodnictwa jak liczba gospodarstw ma spaść do kilkudziesęciu tysięcy.Potrzeba rządców (teraz to chyba nenadżerów)i
doradców od poszczególnych dziedzin a właściciel może nie mieć zielonego pojęcia o ogrodnictwie.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72613 (odpowiedź na #72610) ] pią, 02 marzec 2012 18:21 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Ja nie mam na myśli WŁAŚCICIELI ja mam na myśli fachowców-sadowników znających się na produkcji sadowniczej od "ziarnka do stołu". Nowe czasy wymuszają specjalizację a nie sadownika omnibusa /czyli od wszystkiego - z utylizacją odpadów w biogazowni włącznie/ Dziś większość okopanych w swoich posiadłościach "posiadłościach" jakoś przędzie. Ile razy wyczytałem "wiem ale nie powiem" bo to moje doświadczenie. Prawda, słusznie, tylko doświadczenie "z czymś tam" ma jeden, z czymś ma drugi ale nie wiedzą o jakiejś istotnej nowości którą wykrył trzeci. Taka sytuacja powoduje że przeciętny poziom w branży kuleje. Wpisy na portalu są tego najlepszym dowodem. I co dalej...
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72615 (odpowiedź na #72613) ] pią, 02 marzec 2012 18:54 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
lajkonik... Być może masz rację z tym rządcą, ale to musi być jakoś tak zorganizowane, żeby miał on jakiś istotny udział w zyskach firmy i tak to / całkiem dobrze / funkcjonowało u pewnego " kowboja ". Miałem też okazję poznać 200 ha sad, założony przez weteranów wojny wietnamskiej / sami generałowie i pułkownicy w liczbie sztuk 20 / , którzy ulokowali tam swoje pieniądze i nigdy żadnego z nich tam nie widziałem... I był tam istny cyrk, bo ani rządca, ani jego brygadziści nie mieli kompletnie pojęcia np. o cięciu drzew, a my zrywaliśmy ze śmiechu / po cichu / boki, kiedy próbowali nas uczyć... Opowiadano mi też, że przed wojną, rządcy hrabiego Potockiego na jego folwarkach, skupiali się głównie na tym, aby Pan siedział i polował w Afryce na słonie, a oni w międzyczasie kosili taką kasę / dla siebie /, o której hrabia nawet nie śmiał marzyć...Byłem też kiedyś " na robotach " u pewnego Niemca, któremu sytuacja wymykała się spod kontroli, a jego rządca chodził sobie po sadzie i ręcznie truł myszy... Na zarzut, że nie jest to najbardziej potrzebna robota, rządca odpowiadał : Nie będzie mnie dureń uczył co ja mam robić, a poza tym ja pracuję na chwałę Bożą... Tak więc rządca tak, ale tak ustawiony, że będzie dbał jak o swoje...Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: pią, 02 marzec 2012 19:03]

Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72624 (odpowiedź na #72517) ] pią, 02 marzec 2012 20:10 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Jest tylko jeden szkopuł moi panowie... w owych czasach, kiedy właściciel gospodarstwa jeździł na słonie do Afryki - był on nie tyle gospodarzem (bo tą rolę odgrywał właśnie zarządca) a właścicielem... a zarządca miał do dyspozycji fizyczną siłę roboczą. Dziś czasy się zmieniły diametralnie. Żeby więc sadownik mógł "latać na księżyc" w czasie, kiedy w jego sadzie i "posiadłościach" wykonywane są poszczególne prace - ktoś te prace musi wykonywać. A tu sami ludzie po studiach... "menadżerowie" Wink A szpadla już chwycić za bardzo nie ma kto... Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72626 (odpowiedź na #72517) ] pią, 02 marzec 2012 20:48 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysztof44 jest aktualnie niedostępny krzysztof44
Wiadomości: 499
Dołączył(a): czerwiec 2007
Stały bywalec
Witam.pomolog z tym kształceniem młodych sadowników to jest różnie.Lustruje dużo sadów i zabieram młodego sadownika po studiach,efekt jest taki,że on w maju nie wie w którym miejscu trzeba szukać przędziorka,w lipcu nie wie na jakich pędach najszybciej pojawia się podrdzewiacz.A najlepszy do lustracji jest sam sadownik,jeśli wie czego szukać i gdzie?Pozdrawiam.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72639 (odpowiedź na #72626) ] pią, 02 marzec 2012 22:28 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
pomolog... Wracam do tego, że zarządca czy jak go tam zwać, musi mieć stosunek do roboty taki, jak by ta robota wykonywana była dla niego, w jego interesie i za jego pieniądze... Bo znam przypadek / w moim zakładzie / że pewien robotnik z tym szpadlem na ramieniu chodził przez 3 dni po podwórku, po którym kręciło się trzech managerów, sześciu potencjalnych zarządców i kilku brygadzistów i żaden nie spytał go, co on dziś robi...krzysztof44... A gdzież by mi tam na studiach ktokolwiek chciał pokazać przędziorka albo pordzewiacza... Oni pilnowali abym wiedział co to reticulum endoplazmatyczne, cykl Krebsa i jak się po łacinie nazywa lipa / Tilia /, sosna / Pinus / wierzba / Salix / itd... Dlatego, kiedy przyjąłem się do roboty jako mgr inż ogrodnictwa, mój dyrektor na pierwszej rozmowie powiedział do mnie : Pan się musi jeszcze dużo uczyć... I miał rację, bo wnet okazało się, że nawet kąta prostego w polu nie umiem wyznaczyć... Smile Pozdrawiam !
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72640 (odpowiedź na #72517) ] pią, 02 marzec 2012 22:43 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Turysta jest aktualnie niedostępny Turysta
Wiadomości: 908
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Witam.
Bez przesady z tą specjalizacją.Oczywiście jak kto chce zostać naukowcem to oczywiste ale prowadzenie sadu nie wymaga zatrudniania kilku specjalistów , bez przesady.Jak kto leniwy , albo ma dochody odpowiednio wysokie aby takich zatrudniać to proszę bardzo.
Wiedza jest powszechnie dostępna jedyny problem to należy ją selekcjonować i można to robić wyłącznie w praktyce, obserwując efekty poszczególnych zabiegów i WYCIĄGAJĄC WNIOSKI ZE SWYCH BŁĘDÓW.
A nie, co roku wiele osób które legną w walce z parchem- której to chorobie można w dość prosty sposób zapobiegać- będzie znów wypisywać pierdoły o fałszywych środkach,o nieskutecznych itp.
Jak u mnie wystąpi parch-w zeszłym sezonie wokoło 3%- to wiem dokładnie który oprysk spie....m i nie są potrzebne do tego studia tylko podstawy wiedzy o parchu iii przyjęcie do wiadomości faktu ,że nie jestem nieomylny i popełniam błędy.
Nie tylko ja nawołuję Tu aby sprawdzać działanie "magicznych środków" pozostawiając część kwater nie pryskanych ww cieczami(oczywiście konieczne też jest zapisanie warunków pogodowych przed w trakcie i po zabiegu!!! ) .Wtedy po kilku latach mamy odpowiedź czy pomógł środek X czy natura sama w sobie .Czy trzeba do tego być specjalistą?Ludziska więcej wiary w siebie i do roboty.
A inni specjaliści z GP....kto negocjuje takie kontrakty z marketami?????????????????No nie sadownik- bo nie specjalista; nie gość od ochrony- bo nie specjalista; nie ....... Tylko specjalista od marketingu .... hurrra niech żyje specjalizacja.
W każdym większym gospodarstwie obowiązkowo : mechanik, operatorzy ciągnika;meteorolog;gość od grzybów;gość od robali ;...........i służący z kandelabrem.

Pozdrawiam.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72655 (odpowiedź na #72640) ] sob, 03 marzec 2012 10:20 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
waldus jest aktualnie niedostępny waldus
Wiadomości: 542
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Turysta napisał(a) dnia pią, 02 marzec 2012 10:43


- będzie znów wypisywać pierdoły o fałszywych środkach,o nieskutecznych itp.


Środki były są i będa podrabiane to nie są żadne pierdoły tylko fakty które poparte sa nie licznymi przypadkami wykrycia tych fałszerstw.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72669 (odpowiedź na #72655) ] sob, 03 marzec 2012 18:28 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
lajkonik jest aktualnie niedostępny lajkonik
Wiadomości: 465
Dołączył(a): lipiec 2007
Stały bywalec
Turysto zacytuję Ci belfra ze szkoły (lata 80) "Bo my tutaj nie
oceniamy tego co jest tylko uczymy się jak powinno być".Słowa z innej epoki ale ciągle aktualne.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72671 (odpowiedź na #72517) ] sob, 03 marzec 2012 18:45 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Turysta jest aktualnie niedostępny Turysta
Wiadomości: 908
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Witam.
Oczywiście że są podrabiane i będą.Tylko jaki procent jest podrabianych?I akurat te osoby którym nie wychodzi ochrona przed parchem na nie trafiają? I tak przez kilka lat z rzędu ??? Szczęściarze, powinni zagrać w totka.
Pierwszym argumentem przeciw przyznaniu się do błędu w ochronie jest zwalenie winy na nieskuteczny śor.
Wybór należy do tych co mają takie problemy albo są wyjątkowymi pechowcami i co rok trafiają na podróbki albo ... przeanalizują swój program ochrony, przejrzą kalendarz zabiegów, spojrzą jaka była pogoda , policzą kiedy nastąpiła infekcja i wyciągną wnioski czy trafili z zabiegiem czy było już za późno lub deszcz zmył.

Absolutnie nie neguję ,że podrabiane śor istnieją i są w obrocie.Jeśli mamy podejrzenia-banał , zmieniamy sklep.Jeśli w drugim sklepie znów trafiamy na "podróbę"....to może jednak ja mam rację.

Przez kilka lat z rzędu zaopatrywałem się w jednej z największych firm w Polsce, o której to przekrętach wielu mówiło i mówi....no to ja jestem tym szczęśliwcem iż nie trafiłem na podróby.Owszem np.:ich środek zawierający kaptan gorzej się rozpuszczał i bardziej pienił niż produkt konkurencji ale... no przed parchem chronił jak należy...a w lotto takiego szczęścia nie mam.

Jak kto chce niech zawsze szuka winy poza sobą,jeżeli nie szkodzi to jego firmie, rodzinie to czemu nie.

Pozdrawiam.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72673 (odpowiedź na #72517) ] sob, 03 marzec 2012 18:49 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Turysta jest aktualnie niedostępny Turysta
Wiadomości: 908
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Witam.

Lajkoniku zatem masz receptę na dobre życie zostań :właścicielem zatrudniającym zarządcę ; lub zostań zarządcą ; lub zostań pracownikiem podległym zarządcy.
Wybór należy do Ciebie.

Pozdrawiam.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72675 (odpowiedź na #72673) ] sob, 03 marzec 2012 19:01 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
lajkonik jest aktualnie niedostępny lajkonik
Wiadomości: 465
Dołączył(a): lipiec 2007
Stały bywalec
Ależ turysto !przecież znasz moje poglądy na temat stanu sadownictwa w Polsce.Ten cytat odnosi się do stanu świadomości tych co kreują dzisiejszą rzeczywistość.Analogia do czasów gdy obowiazywała jedyna słuszna droga jest oczywista.Ja tylko podpowiadam jakie czekają nas tego konsekwencje.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72681 (odpowiedź na #72517) ] sob, 03 marzec 2012 19:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Może więc postawmy zasadnicze pytanie... wpisy w temacie wskazują na obecną sytuację - piszecie jak jest... ale w takim razie - jak ma być? Jak widzicie kształcenie sadowników biorąc dodatkowo poprawkę na dzień dzisiejszy, obecną sytuację gospodarczą, technologiczną itd.? Kto (i czy w ogóle, w jakim wymiarze) ma kształcić sadowników? Jak pogodzić konieczność przekazania wiedzy teoretycznej z praktyką - której zabraknąć nie powinno, a z uwagi na coraz mniejsze fundusze na tym właśnie szuka się oszczędności? Na ile wystarczające jest samokształcenie? - to nie podstawy analfabetu i przymus nauki szkolnej, niemniej jednak czy własne chęci i zacisze domowe z książką czy czasopismem są wystarczające? Dużo pytań - sądzę że nawiążecie dyskusję Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72693 (odpowiedź na #72517) ] sob, 03 marzec 2012 22:07 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
waldus jest aktualnie niedostępny waldus
Wiadomości: 542
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Ja nie widzę potrzeby kształcenia sadowników. Uważam że przyszłością sadownictwa są średnie gospodarstwa rodzinne , gdzie wiedza przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Powinni ten zawód wykonywac ludzie z zamiłowania a nie dla biznesu.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72703 (odpowiedź na #72693) ] nie, 04 marzec 2012 08:03 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Wydaje mi się, po przeczytaniu wypowiedzi WALDUSA, że sadowników powinniśmy podzielić na tych którzy są domorosłymi hobbystami tkwiącymi w ub. wieku i tych którzy UMIEJĘTNIE korzystając ze zdobyczy nauki i ekonomii chcą osiągać jak najlepsze efekty gospodarcze. W tym wątku nie widzę pola dla dyskusji tych pierwszych.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72705 (odpowiedź na #72517) ] nie, 04 marzec 2012 08:45 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
waldus jest aktualnie niedostępny waldus
Wiadomości: 542
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
A ja po przeczytaniu ARTEMIDA mam wrażenie że jego wiedza o najnowszych zdobyczach nauki czerpana jest jedynie z tego co nauczyli go jego profesorowie kształceni przed II wojna światowa. Zapomina o czymś takim jak samo kształcenie i to że nie którzy w przeciwieństwie do niego maja wrodzona chęć zdobywania wiedzy i polepszanie swoich wyników w pracy. I do tego nie potrzebny jest żaden nauczyciel który nie wie nic więcej niż go nauczyli a niektórzy z nich wręcz maja wstręt do poszerzania swoich horyzontów myślenia. Proszę o przykłady co takiego weszło w ostatnich 30 latach do sadownictwa czego nie wyło 30lat temu?
Gdzie nastąpiła ta rewolucja naukowa?
Wprowadzanie nowych środków możemy pominąć bo o wprowadzeniu ich każdy dowie się w sklepie bez najmniejszego problemu.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72706 (odpowiedź na #72705) ] nie, 04 marzec 2012 09:11 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Choćby w stosowaniu tychże środków. Turysta pisze, że kupuje tylko dobre, Ty -podróby? Nie wiem, czy masz ochotę dalej udowadniać -że NAUKA SZKODZI!
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72708 (odpowiedź na #72693) ] nie, 04 marzec 2012 09:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Daniel111 jest aktualnie niedostępny Daniel111
Wiadomości: 250
Dołączył(a): maj 2010
Zaawansowany
waldus napisał(a) dnia sob, 03 marzec 2012 10:07

Ja nie widzę potrzeby kształcenia sadowników. Uważam że przyszłością sadownictwa są średnie gospodarstwa rodzinne , gdzie wiedza przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Powinni ten zawód wykonywac ludzie z zamiłowania a nie dla biznesu.

Waldus ma rację jeżeli coś się robi tylko dla biznesu niemając zamiłowania to prędzej czy puźniej wszystko legnie w gruzach.
Ostatnio rozmawiałem z kierowcą Tira i mówił zawód kierowcy trzeba kochać tak samo jest z wszystkimi innymi zawodami.Wracając do sadownictwa to jeżeli niema się zamiłowania to lepiej zająć się czymś innym.
Pozdrawiam
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72713 (odpowiedź na #72706) ] nie, 04 marzec 2012 10:06 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
waldus jest aktualnie niedostępny waldus
Wiadomości: 542
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
artemida napisał(a) dnia nie, 04 marzec 2012 09:11

Choćby w stosowaniu tychże środków. Turysta pisze, że kupuje tylko dobre, Ty -podróby? Nie wiem, czy masz ochotę dalej udowadniać -że NAUKA SZKODZI!

Niestety ale nauka szkodzi w wielu przypadkach i niestety jest to nie tylko mój pogląd. Ostatnio oglądałem na jednym z kanałów naukowo -przyrodniczym bardzo ciekawy program o produkcji "NAUKOWEJ" pomidorów,. Poruszonym w nim był problem nie jadalności pomidorów które są w supermarketach. Co do tego doprowadziło i po co. Skutek ogólnie jest taki ze sprzedaż spadła gdzies o około 30% i do tego właśnie doprowadziła zachłanność biznesmenów -producentów i ich naciski na naukowców aby robić pomidory nie jadalne a wyglądajace. Czy do tego chciałbyś doprowadzić i sadownictwo?
Jeżeli uważasz ze wszystkie środki sprzedawne w Polsce są nie podrabiane to masz racje nie mamy o czym dyskutować.NIe wiem czy masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem bo ja NA PEWNO nie pisałem ze kupuje tylko podrobione środki. Musze cie zmartwić ale po paru błędnych zakupach wiem już gdzie kupować środki aby zminimalizować możliwość kupienia podróby. I do tej wiedzy nie potrzebowałem stada profesorów jakoś sama przyszła.

A stosowanie jakich środków które były 30 lat temu się zmieniło?
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72719 (odpowiedź na #72713) ] nie, 04 marzec 2012 11:21 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Alem se napytał biedy. Przecież Ci którzy są PRZECIW nauce w wkrótce mnie tu przekonają, że byłem ostatnim osłem bo się uczyłem od ortografii po fizjologię roślin czy biochemię. Kto komu każe jeść NIEJADALNE owoce które ktoś wyhodował? Niech "popłynie" ten kto je uprawia - bo po co je uprawia? Na razie pozostaję przy swoim - aby był postęp trzeba się uczyć! Nie tylko sadownictwa.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72720 (odpowiedź na #72517) ] nie, 04 marzec 2012 11:49 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Widzisz Atremido do czego zmierzało moje pytanie a propos samokształcenia... Razz Niestety - spodziewałem się takiego efektu dyskusji Wink Ale zdań jest zbyt mało, żeby dyskusję w tym momencie zamknąć i wnioskować o pozamykanie wydziałów kierunkowych Very Happy Odnoszę nawet wrażenie, że Ci, którzy takowe kończyli jakby niechętnie chcieli zabrać głos... Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72722 (odpowiedź na #72720) ] nie, 04 marzec 2012 12:09 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
waldus jest aktualnie niedostępny waldus
Wiadomości: 542
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
pomolog napisał(a) dnia nie, 04 marzec 2012 11:49

Ale zdań jest zbyt mało, żeby dyskusję w tym momencie zamknąć i wnioskować o pozamykanie wydziałów kierunkowych Very Happy Pozdrawiam serdecznie Smile

A kto po pozamykaniu tych wydziałów bedzie pracował w ODR czy ARiMR?? Kto bedzię rozdzielał fundusze unijne i sprawdzał tony dokumnetów? kto bedzie wymyślał przepisy np. ze kto niema 15ha sadu nie może kupic opryskiwacza 2000l ? a kto ma poniżej 2ha nie może nawet 1000l kupić!!! Ja mam wrażenie że te wydziały są włąśnie po to.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72724 (odpowiedź na #72720) ] nie, 04 marzec 2012 12:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
lajkonik jest aktualnie niedostępny lajkonik
Wiadomości: 465
Dołączył(a): lipiec 2007
Stały bywalec
Kształcenie nie idzie w parze ze zdobywaniem wiedzy.Rozdawanie dyplomów za pieniądze to nie nauka ale patologia.Samo środowisko
naukowe niech zrobi z tym porządek a sens zdobywania wiedzy powróci.Tak to widzę jako postronny obserwator.Kształcenie to
nie powinien być dochodowy biznes a niestety do tego w wielu przypadkach do tego się to sprowadza.Uczelnie może i nie mają pieniędzy ale czy kadra naukowa to sami nędzarze.
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72728 (odpowiedź na #72724) ] nie, 04 marzec 2012 12:38 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
lajkonik napisał(a) dnia nie, 04 marzec 2012 12:14

...Samo środowisko naukowe niech zrobi z tym porządek a sens zdobywania wiedzy powróci...


Krótkie pytanie - w jaki sposób? Jak Ty konkretnie byś to widział? Weź jednak pod uwagę, zdanie które napisałeś poniżej:

lajkonik napisał(a) dnia nie, 04 marzec 2012 12:14

...Uczelnie może i nie mają pieniędzy...


Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Ksztalcenie sadowników [wiadomość #72735 (odpowiedź na #72517) ] nie, 04 marzec 2012 14:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do poprzedniej wiadomości
Turysta jest aktualnie niedostępny Turysta
Wiadomości: 908
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Witam.

Ale o co Ci chodzi Pom z tymi koncepcjami rozwoju uczelni?
Można by dłuuugo pisać tylko potem okaże się ,że i tak nie ma kasy.

A dyplom zrobiony wieczorowo za kasę dzieli od tego ze studiów dziennych ... przepaść i Ty o tym wiesz.Uważam ,że powinien to być inny tytuł po ukończeniu tzw studiów wieczorowych.

A co do samego kształcenia.Można iść w dziesiątki specjalizacji: przyszły sadownik mały ; przyszły sadownik duży ; przyszły doradca ochrony ; przyszły doradca pielęgnacji i formowania koron ; przyszły urzędnik iii setki innych.Tak jak w ASO mercedesa, gdy wujek naprawiał swego merola ssklasse ... nie było gościa od lewej strony zawieszenia , to musiał samochód poczekać dwa dni bo ten od prawej był zbyt wysoko wyspecjalizowany(i to nie jest żart! )- specjalizacja najwyższej klasy.
A odpowiedz mi dlaczego ludzie Twojego pokoloenia , absolwenci uczelni wyższych czy techników przez lata byli tak cenieni na Zachodzie ... ano właśnie dlatego ,że nie byli super specjalistami i jak potrzebna była wiedza z dziedziny ciut pobocznej to oni ją mieli lub umieli z niej skorzystać.Specjalizację pozostawmy na końcowym etapie szkolenia a nie od razu , może od gimnazjum : biologów nie uczmy matematyki , a matematyków polskiego ... no bo po co , niech się specjalizują.

Pozdrawiam.
Poprzedni wątek:Wiarygodność handlowców
Następny wątek:Prognozy ekonomiczne na 2012
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]