użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Śliwa » śliwy Promis i Nectavit - opadające liście  (4) 1 Głosów
śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62323] pon, 01 sierpień 2011 12:59 Przejdź do następnej wiadomości
mirek56 jest aktualnie niedostępny mirek56
Wiadomości: 1
Dołączył(a): październik 2009
Nowy
Witam mam dwie śliwy Promis i Nectavit 4 letnie. Na jednej mam owoce a na drugiej nie. A na dodatek jedna chyba Promis od kilku dni zrzuca mi liście? Jak może być przyczyna. zaznaczam że śliwy rosną koło siebie no i niestety chyba je zaniedbałem bo mało cięte?

[Uaktualnione dnia: pon, 01 sierpień 2011 13:21] przez Moderatora

Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62329 (odpowiedź na #62323) ] pon, 01 sierpień 2011 16:09 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
puzonik83 jest aktualnie niedostępny puzonik83
Wiadomości: 196
Dołączył(a): maj 2008
Zaawansowany
U mnie to samo. Pięcioletni sad do kasacji, głównie przez szarkę i to zrzucanie liści które nie wiadomo dla czego się pojawia i u mnie w piątym roku wykończyło 30% drzew. I tak samo jedna owocuje obficie a druga ani nic. A cięte były regularnie.
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62347 (odpowiedź na #62329) ] pon, 01 sierpień 2011 20:57 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
ldabrowski1 jest aktualnie niedostępny ldabrowski1
Wiadomości: 319
Dołączył(a): wrzesień 2008
Stały bywalec
U mnie to samo. Promis,Tolar, Nectavit razem 500 szt. W tym roku 90 szt. wymarzło. Plonu praktycznie nie było prawie żadnego. Do kasacji.
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62351 (odpowiedź na #62347) ] pon, 01 sierpień 2011 21:09 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Słabe cięcie nie powinno być przyczyną opadania liści czy wypadania całych drzew... Problemy o których piszecie mogą wynikać raczej z przemarznięcia, wybitnej podatności na szarkę i inne choroby oraz niezgodności z podkładką... Jak go zwał, tak go zwał... Jeśli coś rośnie i nie owocuje już piąty rok, a obok coś zachowuje się pożytecznie, to decyzja o użyciu siekiery w pierwszym przypadku, ze wszech miar słuszna... Sad Pozdrawiam !
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62355 (odpowiedź na #62351) ] pon, 01 sierpień 2011 21:51 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
misiu jest aktualnie niedostępny misiu
Wiadomości: 15
Dołączył(a): listopad 2008
Nowy
Z tego co mi wiadomo takie odmiany jak Promis Nectavit Tolar mają słabe owocowanie .Prowadzę szkołke ale napewno zwykłej węgierki nigdy nie zastąpią i pojdą w odstawkę te odmiany . Pozdrawiam
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62361 (odpowiedź na #62355) ] pon, 01 sierpień 2011 22:44 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
misiu... No i ja z doświadczenia wiem, że występuje takie coś, jak " odmiany mało plenne "... I wtedy często pojawia się problem zapylaczy... Że niby jak będą właściwe zapylacze... A to / moim zdaniem / guzik prawda... Bo czy ktoś z forumowiczów naprawdę zna choć jeden taki przypadek, żeby u mało płodnej odmiany, po wprowadzeniu zapylacza , od owoców zaczęły łamać się gałęzie ? Pozdrawiam ! P.S. A Węgierkę Zwykłą, taką lekko już przywiędłą, to chętnie zjadłbym już dziś... Smile
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62370 (odpowiedź na #62361) ] wto, 02 sierpień 2011 10:52 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Melolontha napisał(a) dnia pon, 01 sierpień 2011 10:44

...Bo czy ktoś z forumowiczów naprawdę zna choć jeden taki przypadek, żeby u mało płodnej odmiany, po wprowadzeniu zapylacza , od owoców zaczęły łamać się gałęzie ?...

Nie rozmawiamy o skrajnościach - tylko o tak oczywistym (i udowodnionym przez dziesięciolecia doświadczalnie) czynniku jakim jest poprawa plenności odmiany po wprowadzeniu odpowiedniego zapylacza. Trochę mnie zaskoczyła Twoja opinia (jako praktyka) w tym względzie. Bo to fakt oczywisty... działkowiec mógłby mieć tu wątpliwości - ale nie producent, który przez ileś tam lat zbiera i liczy plony... Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62384 (odpowiedź na #62323) ] wto, 02 sierpień 2011 18:43 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Grzech jest aktualnie niedostępny Grzech
Wiadomości: 2
Dołączył(a): sierpień 2011
Nowy
Witam

W moim przypadku opadanie liści było spowodowane przędziorkami.
Wydaje mi się, że wiosna była bardzo gorąca i stąd ten problem.
W sadzie mam śliwy tolar, nectavit i empres. W empresie tego problemu zupełnie nie ma, za to tolar i nectavit trochę ucierpiał.

Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62386 (odpowiedź na #62323) ] wto, 02 sierpień 2011 19:28 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
puzonik83 jest aktualnie niedostępny puzonik83
Wiadomości: 196
Dołączył(a): maj 2008
Zaawansowany
No sory ale przędziorka to bym zauważył.
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62401 (odpowiedź na #62386) ] śro, 03 sierpień 2011 00:31 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Twisted Evil .... No dobra pomologu, niech będzie że zwariowałem, ale spróbuj ustosunkować się do tego , co właśnie przyszło mi do głowy... Bo któż inny jak nie Ty, wie lepiej, jakie cechy powinna posiadać nowa odmiana, jeśli jej hodowca, chce wprowadzić ją na rynek... Mówi się ogólnie, że powinna być lepsza od tych, które już są... I ja bym tu dodał, że wszystkie te " cuda " i " nowości ", które do jako takiego plonowania koniecznie potrzebować będą zapylaczy, powinny być...wykluczone... Mamy bowiem pod dostatkiem odmian, które nawet bez nadmiernego zwracania uwagi na zapylacze a nawet przy całkowitym ich braku, plonują dobrze i nawet wymagają przerzedzania zawiązków / wszystkie te Szampiony, Gale, Goldeny, Łutówki, Węgierki Zwykłe, Kijowskie itp. /. Bo krew mnie zalewa gdy wspomnę niektóre niepłodne typy, które kiedyś stanęły na mojej drodze, że wymienię tylko takiego kwitnącego jak idiota i produkującego drewno Bancrofta którego nie był w stanie zapłodnić ani Cortland, ani Golden, takiegoż Kerezera, Valora, czy mojego , plonującego na poziomie 1-15 kg, 25-letniego Burlata, któremu nie pomogły ani zwożone z całej gminy kwitnące gałęzie różnych siewek, ani podsadzenie Vegą, że nie wspomnę już o pszczołach...Więc powiedz pomologu, czy jeśli dziś dyskutujemy o plonach 50 i 70 ton z hektara, to jest to / i w jakim procencie / zasługa odpowiednio dobieranych / w oparciu o badania naukowe, oczywiście / zapylaczy, czy zasługa całej tej nowoczesnej agrotechniki / rozstawy, podkładki, woda / i samych, tak chętnych do płodzenia, odmian ? P.S. Ponieważ trochę " wcięliśmy " się tu Panom w dyskusję, to z myślą o nich, chcę wyrazić opinię, że przędziorek paskudnym szkodnikiem jest, ale żeby z jego powodu aż spadały liście, to ja się jeszcze nie spotkałem...Pozdrawiam... Sad

[Uaktualnione dnia: śro, 03 sierpień 2011 00:57]

Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62402 (odpowiedź na #62401) ] śro, 03 sierpień 2011 01:20 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Melolontha napisał(a) dnia śro, 03 sierpień 2011 12:31

...Mówi się ogólnie, że powinna być lepsza od tych, które już są...

I - jak to mówią - "tu jest pies pogrzebany"... w tym właśnie zdaniu. Co oznacza lepsza? Musi być po prostu inna od znanych nam odmian - to podstawa. Dalej już mamy różne kryteria. Dla wielu producentów najistotniejszym będzie plenność... to kryterium ważne - ale nie jedyne. W przeciwnym przypadku wiele odmian, które nadal zajmują (może nie czołowe, ale znaczące miejsce w produkcji) moglibyśmy oglądać jedynie na obrazkach. Jakie to kryteria? Sadownicy je znają... można wymieniać - wygląd, smak owoców, zdolność przechowalnicza, mrozoodporność itd., itd. Wspomniałeś - 'Bankroft', 'Valor', 'Burlat'... popatrz na nasze forum dziś. Teraz. Znajdziesz osobne tematy i "świeżutkie" pytania od sadowników - gdzie można kupić te odmiany... I tu przechodzimy do podstawowego, najważniejszego i najistotniejszego kryterium, decydującego o "być albo nie być" danej odmiany na rynku - zainteresowania nią i zapotrzebowania ze strony głównych użytkowników tego portalu - producentów sadowników. Bez niego (tego zainteresowania) ani rusz. Działa to zresztą w obie strony... można bez problemu znaleźć wartościowe odmiany, które "przepadły" po wstępnych badaniach, bo... nie było reklamy, marketingu, "kasy"... Zabrzmi to paradoksalnie może - ale dziś o powodzeniu odmiany nie decydują jej zalety - ale odpowiednia reklama i marketing... zresztą jakby się zastanowić to wcale nie taki znów paradoks - raczej norma, dzisiejszy standard rynkowy, który można odnieść do wielu produktów, nie tylko odmiany. Tak, bo odmiana w pewnym sensie jest produktem. A dalej "łańcuszek" jest znany Wam doskonale - sadownik pyta, szuka - szkółkarz produkuje - sadownik sadzi.... Pozostaje jeszcze element kluczowy na końcu tej "ścieżki" - odbiorca. Ale nie o konsumenta tu chodzi. On ma najmniej w tej sprawie do powiedzenia. Sadownika nie interesuje, czy owoce które produkuje będa smakowały konsumentowi - tylko czy on będzie w stanie je sprzedać. To nie to samo. Dobrze zresztą wszyscy o tym wiemy.A więc te wysokie plony, o których wspominasz w pytaniu (rozumiem, że dotyczą jabłoni Wink) to tylko częściowa (bo skłamałbym, że w ogółe nie) zasługa selekcji i kierunku hodowli. Tu akurat najwięcej zasługi oddaję z jednej strony unowocześnieniu produkcji sadowniczej w naszym kraju (technologie produkcji - przypomnę choć jedno nazwisko - prof. Makosz),a z drugiej strony - czynnikowi od nas już niezależnemu - czyli klimatowi, który jednak na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat równie istotnie "zbliżył" nas do zachodu Europy. Pozdrawiam serdecznie Smile

[Uaktualnione dnia: śro, 03 sierpień 2011 02:13]


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62436 (odpowiedź na #62402) ] śro, 03 sierpień 2011 21:04 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
red007 jest aktualnie niedostępny red007
Wiadomości: 29
Dołączył(a): wrzesień 2007
Początkujący
Mój Burlat,podobnie jak Melolontha,ma w nosie plonowanie i jest mu obojętne czy zima mroźna,czy ciepła,czy wiosną przymrozki lub ich brak.Zapylacze robią swoje,pszczółki jak zwykle pracowite a on nic,taki zawzięty.Czy na colcie,czy na PHL-A ma to gdzieś a przecież go pieszczę,bo lubię.
Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62437 (odpowiedź na #62402) ] śro, 03 sierpień 2011 21:11 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Jakoś tak mi się zdaje, że Panowie chcieli pogadać o sytuacjach, w których warto czegoś z sadu się pozbyć, a my / pomolog i Melolontha /, przekierowaliśmy dyskusję na temat co warto posadzić i dlaczego... Więc może spróbujmy odpowiedzieć tu na pytanie ile lat warto czekać na owocowanie i przy jakim poziomie wypadów, warto nasadzenie zlikwidować... Ja myślę, że 5 lat czekania na plon / i pożytek w znaczeniu pieniądze / to dość... Natomiast jak chodzi o procent drzew wypadłych, przy których likwidujemy stare nasadzenie mógłby pozostać tak jak mnie uczono, czyli 50, ale rozumiem sadownika, który likwiduje nasadzenie młode w przypadku 30 procent wypadów, gdy widzi / albo czuje /, że następne są tylko kwestią czasu.................. Piszesz pomologu o różnych kryteriach, które decydują o tym, czy się coś sadzi, czy nie... Czyżbyś zapomniał o tym najważniejszym ? A pamiętał o nim zawsze Profesor Makosz... Nigdy nie zapomnę pewnego spotkania w którym brał udział Profesor, na którym to spotkaniu padło dość tradycyjne już pytanie : Co sadzić ? A był to czas, w którym wszyscy kioskarze poszukiwali pewnego nowego jabłka o bananowo-gruszkowym smaku... I wtedy Profesor po wymienieniu kilku odmian, uniósł w górę prawą rękę i wykonując dwoma palcami pewien charakterystyczny ruch, powiedział : To Golden Deliciouse, bo Golden Deliciouse, płaci ! I nię muszę tu chyba dodawać, że od tego momentu, w ciągu kilku dni, wszystkie drzewka Goldena w szkółkach, dosłownie wymiotło... I na koniec coś do reda007... Jeśli masz takiego Burlata, to prawdopodobnie " podłapałeś " takiego typa, jak i ja... I wszystko co mogę poradzić, to nie licz na żadne zapylacze, tylko skończ z nim jak najszybciej... I albo szukaj tego właściwego typa, albo posadż coś innego... Jest tyle innych, naprawdę plennych odmian, które też płacą...P.S. A o tym , że są też plenne typy Burlata, wiem m.in. z wypowiedzi forumowicza Sigmunda, który na swojego, nie narzeka... Smile Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: śro, 03 sierpień 2011 21:42]

Odp: śliwy Promis i Nectavit - opadające liście [wiadomość #62441 (odpowiedź na #62437) ] czw, 04 sierpień 2011 00:06 Przejdź do poprzedniej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Melolontha napisał(a) dnia śro, 03 sierpień 2011 09:11

...Czyżbyś zapomniał o tym najważniejszym ?

Ale to jest własnie marketing... co prawda, może z niewłaściwej strony, ale jednak... Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Poprzedni wątek:śliwa Amers - wszystko o tej odmianie
Następny wątek:Odmiana 'Tragedia'
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]