użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Malina » Opryskiwacz mgławicowy do malin
Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59480] śro, 08 czerwiec 2011 13:23 Przejdź do następnej wiadomości
Gość
Witam.
Posiadam stara plantacje 50 ar z waskimi miedzyżedziami gdzie nie mozna wjechac ciagnikiem,oprysk reczny jest pracochłonny.
Myslałem o zakupie opryskiwacz spalinowego stihl lub solo -który wybrac?


Znajomy ma do sprzedania opryskiwacz mgławicowy solo 5 letni o przebiegu 5 godz od 3 lat nie urzywany w cenie 1000-1200 co sadzicie o tym zakupie
Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59484 (odpowiedź na #59480) ] śro, 08 czerwiec 2011 14:09 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Rodolfo jest aktualnie niedostępny Rodolfo
Wiadomości: 57
Dołączył(a): kwiecień 2011
Początkujący
witam, ja mam najmocniejszy z oferty stihl , i polecam, stihl to sprzet nie do zajechania, mocny, pewny i nic sie nie psuje , pryskam maline na 0,6 ha - troche lazenia ale daje rade .pozdr
Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59485 (odpowiedź na #59484) ] śro, 08 czerwiec 2011 14:19 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
czym w zasadzie rózni sie sr 430 /sr450 poza 4 db akustycznego cisnienia i 200 pln wydanymi więcej
Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59500 (odpowiedź na #59480) ] śro, 08 czerwiec 2011 21:20 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
Pierwsza rzecz to nie wierz w to co ktoś mówi, nawet przyjaciel - że 5h przepracowanych, bla bla bla.
Druga, to pożycz sobie ten opryskiwacz na jedno pryskanie, zalej opryskiem do pełna i przeleć się po malinach. Zobaczysz jak to jest nosić ~35-40 kg na plecach, samo założenie to już wysiłek, nie licząc ściągania i dolewania. To jest dobre ale na sporadyczne, szybkie pryskanie roślin które nie wymagają oprysków z dwóch stron, nie jak maliny kiedy mają już dość sporą wysokość.

Ogólnie to ciężki kawałek chleba z tym sprzętem Cię czeka.
Tak na szybko kalkulując 60 arów to ponad 3 km drogi z opryskiwaczem (licząc z dwóch stron, porządnie). Patrząc krótkowzrocznie może i tego nie odczujesz. Co najwyżej jednodniowy ostry ból pleców, siniaki na ramionach itd. Ale w dłuższej perspektywie spaceru z takim ciężarem na plecach licz się z przede wszystkim z kolanami oraz innymi stawami nóg. Pryskałem spalinowym plecakowym 1,5 roku, teraz kupiłem zaczepiany ciągnikowy. Zacząłem odczuwać stawy.
Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59501 (odpowiedź na #59480) ] śro, 08 czerwiec 2011 21:32 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
TOMIK1 jest aktualnie niedostępny TOMIK1
Wiadomości: 312
Dołączył(a): czerwiec 2009
Stały bywalec
A ja się dziś zastanawiałem dlaczego bolą mnie plecy i stawy u nóg. Już wyjaśniła się przyczyna wypryskałem 10 baniaków po 20 litrów. Mam ręcznego Merolexa 20l (nowy 200zł) kupiłem w poprzednim roku trochę się psuł ale reklamację uznali i jest teraz OK.

[Uaktualnione dnia: śro, 08 czerwiec 2011 21:35]

Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59520 (odpowiedź na #59480) ] śro, 08 czerwiec 2011 22:50 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
Plecy miną, ale stawy dadzą się we znaki i "odwdzięczą" z wiekiem. Jeśli tylko masz możliwość zmiany na jakikolwiek opryskiwacz ciągnikowy, to zmieniaj byle by odciążyć siebie i żeby nie żałować w przyszłości.
Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59580 (odpowiedź na #59520) ] pią, 10 czerwiec 2011 13:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Ludzieeee, kto to widział po 20kG i w...sad. Ja do plecakowego dorobiłem dwa kółka i ciągam sobie po działce jakbym miał walizkę na lotnisku Orly. Tyle mi zostało z konstrukcji które opracowywałem dla sadów.
Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59590 (odpowiedź na #59480) ] pią, 10 czerwiec 2011 19:41 Przejdź do poprzedniej wiadomości
lajkonik jest aktualnie niedostępny lajkonik
Wiadomości: 465
Dołączył(a): lipiec 2007
Stały bywalec
Gość napisał(a) dnia śro, 08 czerwiec 2011 01:23

Witam.
Posiadam stara plantacje 50 ar z waskimi miedzyżedziami gdzie nie mozna wjechac ciagnikiem,oprysk reczny jest pracochłonny.
Myslałem o zakupie opryskiwacz spalinowego stihl lub solo -który wybrac?


Znajomy ma do sprzedania opryskiwacz mgławicowy solo 5 letni o przebiegu 5 godz od 3 lat nie urzywany w cenie 1000-1200 co sadzicie o tym zakupie


Jaki typ tego opryskiwacza ma sąsiad ,jeśli port 423 lub 450 to za
połowę ceny nowego na pewno warto.
Poprzedni wątek:Opryskiwacz do powtarzających
Następny wątek:Maliny po gradzie
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]