użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Ekonomika » działania marketingowe
działania marketingowe [wiadomość #48526] pon, 06 grudzień 2010 23:43 Przejdź do następnej wiadomości
Feniks jest aktualnie niedostępny Feniks
Wiadomości: 8
Dołączył(a): październik 2010
Nowy
Jestem studentem produkcji ogrodniczej. Obecnie zajmuje się działaniami marketingowymi mającymi na celu promocję polskich owoców oraz wymaganiami, jakie są im stawiane przez polski rynek. Jakie sposoby promocji własnych owoców państwo stosujecie na rynku owoców? Jakie działania marketingowe jesteście w stanie podjąć, aby wypromować własne owoce? Mam tu na myśli stosowanie wszelkiego rodzaju opakowań, haseł itp.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48530 (odpowiedź na #48526) ] wto, 07 grudzień 2010 08:08 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Argon jest aktualnie niedostępny Argon
Wiadomości: 148
Dołączył(a): grudzień 2009
Zaawansowany
ogolnie nie sa raczej stosowane żadne akcje promocyjne w marketach, poza obnizkami sezonowymi cen-promocjami. Aby konsument wiecej zjadal polskich owocow-jablek, nalezy go uswiadomic co one zawieraja. Kazdy wie ze jablka zawieraja witaminki, ale kto wie ze jablka podnosza pH w ustach (dzialaja tak samo jak guma do zucia, tylko czas dzialania jest krotszy).W mojej ocenie ulotki w sklepach by mogly cos dac, plakaty, to nie sa olbrzymie koszty w porownaniu do reklam telewizyjnych, czy reklamy na bilbordach.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48534 (odpowiedź na #48526) ] wto, 07 grudzień 2010 10:11 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Feniks jest aktualnie niedostępny Feniks
Wiadomości: 8
Dołączył(a): październik 2010
Nowy
Promowanie zdrowej, polskiej żywności powinno leżeć również w geście państwa. Takiego rodzaju odgórna pomoc stosowana jest w wielu krajach zachodnich i nawet wchodzą tu w rachubę wszelkiego rodzaju spoty reklamowe. Owoce są promowane na równi z innymi produktami spożywczymi. Wracając do naszych polskich owoców często przegrywają z zachodnimi konkurentami. Często klient właśnie się kieruje wzrokiem. Kupuje oczami, patrzy czy jabłko lub inny owoc jest schludnie zapakowane, równomiernie przesortowane, ładnie wybarwione. Głównie te aspekty na razie mnie interesują. Na ile klas są najczęściej sortowane te owoce? Kto je odbiera? Jak szeroki zasięg ma ta sprzedaż? Jak są pakowane? To są proste pytania, ale kieruje je głownie do osób, które prowadzą sprzedają swoje produkty do super marketów, sklepów. Sprzedaż na polskich rynkach, typu Bronisze jest mi dobrze znana, dlatego pytam głównie o inne formy.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48550 (odpowiedź na #48534) ] wto, 07 grudzień 2010 18:12 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Stefek jest aktualnie niedostępny Stefek
Wiadomości: 125
Dołączył(a): grudzień 2006
Zaawansowany
Podstawowym działaniem marketingowym skierowanym do właściciela sklepu jest ciągła i systematyczna dostawa jednolitego towaru. W sklepach do których dostarczam mam miejsce na 1 lub 2 słupki skrzynek, wystawiam po 3-5 na wysokość, skrzynki plastikowe,czyste, dno wyłożone białym papierem. Jabłko musi jak najdłużej wyglądać świeżo. Nie wchodzę w żadne promocje, półkowe, degustacje itp. Cena jest rynkowa =/- 10% w zależności od ilości zbytu i moich zapasów.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48553 (odpowiedź na #48526) ] wto, 07 grudzień 2010 18:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Feniks napisał(a) dnia wto, 07 grudzień 2010 10:11

...Wracając do naszych polskich owoców często przegrywają z zachodnimi konkurentami. Często klient właśnie się kieruje wzrokiem. Kupuje oczami, patrzy czy jabłko lub inny owoc jest schludnie zapakowane, równomiernie przesortowane, ładnie wybarwione...

Jesteś o tym całkowicie przekonany? Tu ostrożnie z porównaniem (a w zasadzie jak to właśnie zrobiłeś) ze zrównaniem preferencji zachodniego konsumenta z polskim. Owszem - nasz klient również kupuje wzrokiem, ale przede wszystkim (nadal) głównym kryterium wyboru jest cena, później dopiero jakość. Niestety. I tylko po części wynika to z zasobności portfela - bardziej to działanie o podłożu psychologicznym i obyczajowym. Po prostu tak jesteśmy przyzwyczajeni - jabłka kupowano na targu, nie w markecie. Z drewnianych skrzynek, a nie z plastikowych wytłoczek. Trzeba troszkę czasu, żeby to zmienić. Dlatego i z tym stwierdzeniem "przegrywa" - ostrożnie. Robiłeś dokładne badania marketingowe - klasyfikując poszczególne miejsca sprzedaży i jej wielkość? Jakie wnioski? Najwięcej jabłek sprzedawano w marketach i to jabłek importowanych? Chyba jednak nie. Podpowiem Ci inne aspekty, o których jeszcze nie wspomniano. Odmiana... to nadal działa. Szczególnie jeżeli nazwa jest znana od pokoleń. Koksa Pomarańczowa, Kosztela, Malinowa Oberlandzka... te hasła otwierają koszyki, torby i portfele klientów. I jeszcze ciekawostka przywiązanie klienta do... producenta. Aż trudno uwierzyć, jak często klienci rezygnują z zakupu owoców, kiedy tylko dowiadują się o zmianie dostawcy. Mimo nawet, że te "nowe" owoce mogą być ładniejsze, bardziej błyszczące, piękniej ułożone. Gdzie tu jest "haczyk"? Nie wiem - może koledzy sadownicy podpowiedzą. Może to po prostu kwestia jakiejś gwarancji bezpieczeństwa (tamte były smaczne, zdrowe itd.) Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48556 (odpowiedź na #48553) ] wto, 07 grudzień 2010 20:12 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 672
Dołączył(a): czerwiec 2010
Maniak
Tym razem ja o coś zapytam; jak kształtuje się zainteresowanie Ligolem i Mutsu?
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48558 (odpowiedź na #48553) ] wto, 07 grudzień 2010 20:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Stefek jest aktualnie niedostępny Stefek
Wiadomości: 125
Dołączył(a): grudzień 2006
Zaawansowany
Śmiem dyskutować z Pomologiem na temat starych, znanych odmian. Pamiętam jeszcze wymienione przez Ciebie odmiany. Długo miałem Koksę, ostatnie skrzynki sprzedałem po pieniądzach, po prostu były drobne. Moim zdaniem dzisiaj najlepiej sprzedają się odmiany czerwone tak Gloster jak i Szampion, w moich sklepach marnie się sprzedaje Golden a Celeste jest całkowitą porażką. Wyjątkiem od tych obserwacji jest Szara Reneta (mogą być wszystkie wersje Boscoopa) choć i to się zwija. Bez względu na odmianę najchodliwsze są jabłka w rozmiarze 7-8cm.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48560 (odpowiedź na #48526) ] wto, 07 grudzień 2010 21:02 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Feniks jest aktualnie niedostępny Feniks
Wiadomości: 8
Dołączył(a): październik 2010
Nowy
U mnie z bardziej popularnych odmian zawsze schodziło lobo. Zawsze był niedosyt tej odmiany. Zawsze zachwycali się nią sklepikarze i zwykli konsumenci.Więksi pośrednicy też wykazywali zainteresowanie, pomimo delikatności owoców.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48561 (odpowiedź na #48558) ] wto, 07 grudzień 2010 21:06 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Stefek napisał(a) dnia wto, 07 grudzień 2010 08:46

Śmiem dyskutować z Pomologiem na temat starych, znanych odmian...

Do dyskusji jak najbardziej zachęcam Smile Akurat to tylko teza i obserwacje przy okazji zakupów. Ale nie musi być to ogólna tendencja... może akurat tak "trafiałem" Smile A więc - czy podział stare/nowe odmiany ma tu znaczenie? Pozdrawiam Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48564 (odpowiedź na #48526) ] wto, 07 grudzień 2010 21:20 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Fantazja jest aktualnie niedostępny Fantazja
Wiadomości: 84
Dołączył(a): styczeń 2010
Początkujący
Niewdzięczny temat pracy mgr czy inż. Gdyż ciężko zrobić coś z niczego Rolling Eyes .
Marketing owoców tudzież warzyw wśród polskich producentów praktycznie nie istnieje więc ciężki temat Shocked .
Mogę Ci podpowiedzieć abyś spróbował skontaktować się z gospodarstwem A. Soski. Jest to chyba jedyne gospodarstwo na rynku, które zaistniało w sieci handlowej, mianowicie Tesco i jabłka z tego gospodarstwa promowane były na łamach gazetki tejże sieci. Spróbuj wypytać jak im się to udało, że ich produkt nie jest anonimowy. Może ci się uda.
Bo większość owoców polskich producentów nie może liczyć na takie względy. Confused
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48565 (odpowiedź na #48561) ] wto, 07 grudzień 2010 21:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Klient to... " dzikie zwierzę ". Mam dwóch, jakże różnych odbiorców... Ten pierwszy, przywiózł kiedyś do mnie umyte karcherem plastikowe skrzynki i zmusił mnie do mycia / również z zewnątrz /, moich... A ten drugi, który jest moim utrapieniem, od wielu już lat, przywozi mi do napełnienia drewniane, przeważnie rozlatujące się i co tu ukrywać, brudne, ale wyglądające " ekologicznie ", skrzynki, i każe je, przed włożeniem jabłek, wyścielać, gazetami... Ostatnio jednak musiałem przejść na papier pakowy, bo w sprawie gazet, interweniował u niego, Sanepid... Ten pierwszy odbiorca jest z dużego miasta, ten drugi z miasta zaledwie, powiatowego... Odbiorca i jego klient, to..." dzikie zwierzę ". Very Happy Pozdrawiam ! ............Panowie ! W promocji owocu / odmiany /, najważniejsza jest jego... nazwa ! To dlatego Idared sprzedawany jest jako Mundial albo Kosmos... I ja nawet pytałem o to konsumentów, a oni uparcie twierdzili, że Mundial jest dużo smaczniejszy od ...Idareda ! Lobo... Lobo to moim zdaniem smakowa miernota, ale ... nazwa ! Pewnie znana większości z tego filmu ..." Legenda o wilku Lobo "... Albo Fantazja i Witos... A kto by tam chciał jeść jakiegoś, za przeproszeniem , Witosa... Ale Fantazja albo Ambrozja ! Shocked Był zresztą kiedyś na ten temat taki artykuł, o tym jak ślicznie rozgrywają to Czesi... / chodziło o nazwy dla nowych odmian /. Proszę bardzo... Bohemia, Szampion... Bo kto zechciałby zainteresować się Szampionem, gdyby nazywał się on np. Verfluchter Donnerwetter ? Sadownicy-hodowcy, powinni też brać przykład z producentów samochodów...i perfum... Reno Clio, albo " Pod niebem Paryża"... Smile Pozdrawiam !...............I jeszcze coś doedytuję, bo temat jest moim zdaniem, pasjonujący... Bo jest też taka metoda, z którą spotkałem się kiedyś " u Niemca ". Bo Niemiec zawsze patrzy czy jest to produkt rodzimy i ci których znałem, jeżdzili tylko niemieckimi samochodami i pili niemieckie , jabłkowe soki, a Coca-Colą, gardzili... W Polsce nadmierne eksponowanie " naszego ", na złość " obcemu ", nie jest chyba jeszcze zbyt dobrze widziane i tu jest moim zdaniem ogromne pole do popisu, aby uświadamiać klientelę, że " kiedy kupujesz polskie , dajesz rodakowi pracę i utrzymanie "... I ja kiedyś taki numer / przyznam, że dość nachalnie /, robiłem z taką wczesną, jasno-czerwoną wiśnią, której miałem kilka drzew. Stojąc przy otwartym bagażniku, zaczepiałem przechodniów słowami ; Kup pan te moje tanie wisienki, a z kilograma nagotuje pan sobie tyle kompotu, że... Aaaaa... Pan woli się napić tej " niemieckiej " wody z plastikowej butelki...Przeważnie / zwłaszcza ci starsi / zatrzymywali się i...kupowali ! Może " Niemcowi ", na złość ? Twisted Evil

[Uaktualnione dnia: wto, 07 grudzień 2010 22:20]

Odp: działania marketingowe [wiadomość #48567 (odpowiedź na #48564) ] wto, 07 grudzień 2010 21:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
anbol jest aktualnie niedostępny anbol
Wiadomości: 326
Dołączył(a): styczeń 2007
Stały bywalec
Nie stosujemy żadnych chwytów reklamowych,ani marketingowych,ale klienci sieci sklepów w których sprzedajemy (od 11 lat) na początku sezonu zawsze pytają kiedy będą jabłka pana B.i szefostwo z utęsknieniem na nas czeka,to miłe dla nas,a jabłka nasze są znaczne,bo są w plastikach z naszym logo.A jabłka podobno mamy po prostu smaczniejsze...a zaistnieć w gazetce sieci sklepów to chyba żaden problem,my jeszcze z tego nie korzystaliśmy,ale już w poprzednim roku o tym myślałam,(sieć wydaje takową)nie wiem ile to kosztuje.Dla nas to będzie sposób na marketing
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48568 (odpowiedź na #48567) ] wto, 07 grudzień 2010 21:58 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Stefek jest aktualnie niedostępny Stefek
Wiadomości: 125
Dołączył(a): grudzień 2006
Zaawansowany
Mam doświadczenia z gazetkami. W mojej sieci koszt 400zł netto/2 tygodnie. Cena ok 20gr niższa. Dostajesz do dyspozycji całą sieć, z tego możesz złapać parę sklepów na dłużej. Moim zdaniem sprzedaż niewiele większa.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48570 (odpowiedź na #48568) ] wto, 07 grudzień 2010 22:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
...do Stefka, moje pytanie mocno wredne, choć tylko teoretyczne... Twisted Evil A czy ja jako ewentualny dostawca, mógłbym mieć jakiś wpływ na treść tego co zostanie zamieszczone w gazetce ? Bo chodziłoby mi o taką mniej więcej informację : Jabłko polskie, z rejonu pozbawionego przemysłu, na dodatek nie powlekane tzw. " konserwantami ", jak większość cytrusów... Ja rozumiem... Kto z kierownictwa zgodził by się na takiego... " samobója "... Pozdrawiam z uśmiechem... Mimo wszystko... Smile ................ Edytuję w śro... z rana... Bo pomyślałem, że skoro / jak pisał bodajże partyzant /, mogą ekolodzy informować, o tym, czym nie jest karmiona " ich " świnia, do dlaczego ja nie mógłbym poinformować o tym, czego nie zawiera moje, jabłko... Confused ...

[Uaktualnione dnia: śro, 08 grudzień 2010 07:49]

Odp: działania marketingowe [wiadomość #48579 (odpowiedź na #48570) ] śro, 08 grudzień 2010 08:13 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Stefek jest aktualnie niedostępny Stefek
Wiadomości: 125
Dołączył(a): grudzień 2006
Zaawansowany
melolontha jak już wcześniej pisałem jak się da to gazetki unikam. Dlatego nigdy nie negocjowałem treści, sądzę że dałoby się coś dopisać ale niewiele, tak jak zwykle jest napisane w gazetkach tylko zaraz dostaniesz "propozycję" dostarczenia odpowiedniego pliku. Jak sobie z tym poradzisz to Cię to kosztuje tyle co Twój czas a jak nie to to jest koszt Twój oczywiście.
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48582 (odpowiedź na #48526) ] śro, 08 grudzień 2010 11:26 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Kunegunda jest aktualnie niedostępny Kunegunda
Wiadomości: 738
Dołączył(a): luty 2010
Maniak
Ja mam doświadczenie w sprzedaży truskawek. Mogę troszkę nie zgodzić się z przedmówcami ponieważ klient kupuje oczami owszem ale dla nich liczy się i jakość i pochodzenie ponieważ miałem jakąś starą odmianę deserową truskawki niezwykle smaczną i błyszczącą (nawet nie wiem jak się nazywała) stojąc obok innych sprzedających wszyscy przychodzili do mnie pomimo że miałem droższe od konkurencji, za kilka dni jak znowu przyjechałem to sprzedający mówili mi że ludzie się pytali gdzie jest ten pan z czerwonego samochodu. Mało tego pomimo działania na szkodę konkurencji (tekst typu "po jego truskawkach ludzie na detoks trafiają")ludzie do mnie wracają nawet w kolejnych sezonach. Klient to istota skomplikowana a co do marketingu myślę że jak narazie jest to za drogie i wszyscy bazują na własnej wyrobionej renomie w określonym rejonie bądź miejscu.

[Uaktualnione dnia: śro, 08 grudzień 2010 11:28]

Odp: działania marketingowe [wiadomość #48612 (odpowiedź na #48526) ] czw, 09 grudzień 2010 00:37 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Feniks jest aktualnie niedostępny Feniks
Wiadomości: 8
Dołączył(a): październik 2010
Nowy
Fajnie jak nasz towar jest rozpoznawalny... Tylko w sumie też nie za dobrze uzależniać się od jednego punku zbytu...
Odp: działania marketingowe [wiadomość #48742 (odpowiedź na #48612) ] nie, 12 grudzień 2010 14:32 Przejdź do poprzedniej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Feniksowi chyba nie chodzi, o jednostkowe działania, tylko o działania systemowe, które to rozwiązałyby ten problem definitywnie... Gazetka, skrzynka, gazeta w niej... Problem jest inny. Pomolog wyłuszczył - cena. Odmiana - dla tych ze sklerozą - Lobo, Gala... Smak ? Może 20 osób na 100 kieruje się tym kryterium. Nawet najlepszy marketing nic nie jest w stanie zrobić, gdy towar nie spełnia podstawowych kryteriów - polskiej normy. Przykład. Wczoraj zawożę jabłko do hurtowni - 200 kartonów. Na początku słysze - musimy coś zrobić z ceną, bo "warszawka" przywiozła i jest taniej... Fakt. A jakość ? Ja bym tego jabłka nie chciał mieć na swej hurtowni. Żaden marketing nic nie pomoże, jak konkurencja przywozi 'słaby towar" i tym samym zbija cene i niszczy to o co walczysz - o najwyższą cene. Jeśli chcemy porównywać się z zachodem, to najpierw trzeba uporać się z jakością polskich jabłek. Nie może być tak, że przemysł wciska się za jabłko deserowe i tym samym zaniża się cene. Marketing ma sens wówczas, jeśli wszyscy producenci mają towar porównywalny i o tych samych parametrach.
Może PIH przyjrzałby się temu problemowi. Jeśli z tym się uporamy, to wówczas można mówić o marketingu, konkurencji, grupach, zrzeszeniach, promocjach i tych wszystkich elementów gry rynkowej.
Fantazja ma racje. Aleś sobie wybrał temat. Jeśli możesz, to zmień go ! Wróć do niego jeśli się już będziesz habilitował - może wówczas takie słowa, jak marketing będą na miejscu. Dziś to tylko farsa - szopka - pieniądze w błoto...
Jeśli będzie przestrzegane prawo i normy wynikające z niego (a one są...) to będzie OK. 10 IV nie musiało dojść do katastrofy, gdyby były przestrzegane wszystkie procedury ! Jest prawo i odpowiedzialność. Podobnie tutaj. Przestrzegajmy tego co jest, a nie będziemy mieli kłopotów ze zbytem... Nie potrzebny będzie marketing i inne słowa. Mój Idared jest sprzedawany jako Idared i schodzi dobrze - bardzo dobrze, nawet lepiej niż Gloster, Golden, Gala, bądź Lobo ...w hurcie.

[Uaktualnione dnia: nie, 12 grudzień 2010 14:39]


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Poprzedni wątek:małopolski rynek hurtowy
Następny wątek:Cena suszu owocowego
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]