użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Aronia » zwalczanie korzeni  (4) 1 Głosów
zwalczanie korzeni [wiadomość #34014] nie, 03 styczeń 2010 17:39 Przejdź do następnej wiadomości
kristofG09 jest aktualnie niedostępny kristofG09
Wiadomości: 3
Dołączył(a): styczeń 2010
Nowy
Witam. Mam problem z korzeniami kilkunastoletniej aronii, nie wiem jakim srodkiem chemicznym mam je zwalczyc? Galezie zlikwidowalem mechanicznie a korzenii sie nie da wyrwac. Pole chce przeznaczyc pod uprawe maliny jesiennej stad moje pytanie po jakim czasie bede mogl zalozyc nowa plantacje po uzyciu srodka chemicznego? Pozdrawiam
icon1.gif  Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34018 (odpowiedź na #34014) ] nie, 03 styczeń 2010 18:48 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 1377
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
Z tym środkiem chemicznym to niezły żart, chyba że myślałeś o napalmie. Ja osobiście uważam, że likwidacja plantacji nie jest tak wielkim problemem, trzeba się tylko do tego przyłożyć. Niestety kosztuje to trochę czasu i energii. Po likwidacji części nadziemnej pozostaje jedynie użycie maszyny do likwidacji karp porzeczek( pewnie nie jest tania)lub najtańszy sposób - rozorać każdy rządek pługiem jednoskibowym. Później kultywator ,brony, brony i jeszcze raz brony. A na koniec widły i ognisko( o ile straż zezwoli, no i jeszcze ta emisja co2 Very Happy). To jest mój sposób trochę pracochłonny. Może ktoś zna inny?
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34026 (odpowiedź na #34018) ] nie, 03 styczeń 2010 20:19 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Zdzich jest aktualnie niedostępny Zdzich
Wiadomości: 697
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
Glifosat nadaje się do likwidacji plantacji.W instrukcji jest napisane jak używać.


Pozdrawiam
Zdzich

http://images31.fotosik.pl/424/355e1b2ab0b5a739m.gif Staram się poprawnie pisać po polsku.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34048 (odpowiedź na #34018) ] pon, 04 styczeń 2010 15:58 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kristofG09 jest aktualnie niedostępny kristofG09
Wiadomości: 3
Dołączył(a): styczeń 2010
Nowy
kamczat napisał(a) dnia nie, 03 styczeń 2010 06:48

Z tym środkiem chemicznym to niezły żart, chyba że myślałeś o napalmie. Ja osobiście uważam, że likwidacja plantacji nie jest tak wielkim problemem, trzeba się tylko do tego przyłożyć. Niestety kosztuje to trochę czasu i energii. Po likwidacji części nadziemnej pozostaje jedynie użycie maszyny do likwidacji karp porzeczek( pewnie nie jest tania)lub najtańszy sposób - rozorać każdy rządek pługiem jednoskibowym. Później kultywator ,brony, brony i jeszcze raz brony. A na koniec widły i ognisko( o ile straż zezwoli, no i jeszcze ta emisja co2 Very Happy). To jest mój sposób trochę pracochłonny. Może ktoś zna inny?



Nie jest takie proste tego wyorac bo jak wspominalem aronia ma kilkanascie lat i korzenie siegaja kilku metrow. Probowalem zrobic to C-330 i nie da rady,wiec pozostal mi tylko jskis srodek. Pozdrawiam.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34049 (odpowiedź na #34026) ] pon, 04 styczeń 2010 15:59 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kristofG09 jest aktualnie niedostępny kristofG09
Wiadomości: 3
Dołączył(a): styczeń 2010
Nowy
Zdzich napisał(a) dnia nie, 03 styczeń 2010 08:19

Glifosat nadaje się do likwidacji plantacji.W instrukcji jest napisane jak używać.



Dziekuje za szybka i precyzyjna odpowiedz. Pozdrawiam.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34054 (odpowiedź na #34014) ] pon, 04 styczeń 2010 18:11 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 1377
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
Proste na pewno nie jest. Tak jak napisałem wymaga to dużo energii. Aronia faktycznie ma mocno rozbudowany system korzeniowy, ale dość płytki. Uważam, że C-330 powinien dać sobie radę z jedną skibą, no chyba że aronia rosła na ciężkiej glinie. Likwidowałem u siebie kilkanaście krzewów w ten sposób i dałem radę C-330(klasa V piaszczysta). Do glifosatu nie jestem przekonany głównie ze względu na czas działania. Pewnie rok uprawy do tyłu, a i samo smarowanie miejsc cięcia uciążliwe i pracochłonne( teraz prawdopodobnie należałoby oczyścić miejsca cięć aby zwiększyć wchłanianie). Jeśli dysponujesz słabym ciągnikiem najlepiej byłoby skorzystać z usług SKR-u (jeśli jest w pobliżu). U nas wiele osób korzysta z ich usług często mając w domu 2-3 ciągniki.Na korzeniach można urwać żelazko, skibę lub całe ramię, koszt często wyższy niż 2-3 godziny usługi na ha.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34057 (odpowiedź na #34054) ] pon, 04 styczeń 2010 19:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Zdzich jest aktualnie niedostępny Zdzich
Wiadomości: 697
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
Po co smarować ? Lepiej po ścięciu opryskać dokładnie pieńki roztworem 1 część glifosatu + 3 części wody opryskiwaczem plecakowym z końcówką szczelinową.Oczywiście zaraz po ścięciu.

kamczat napisał(a) dnia pon, 04 styczeń 2010 06:11

Na korzeniach można urwać żelazko, skibę lub całe ramię,

A Ty kamczat naucz się budowy pługa.To wstyd,żeby rolnik nie wiedział z czego składa się podstawowe narzędzie pracy jednoznacznie kojarzone z tą profesją. Jedyna prawidłowa nazwa jakiej użyłeś to skiba.Tylko,że skiba nie jest częścią pługa.

[Uaktualnione dnia: pon, 04 styczeń 2010 19:37]


Pozdrawiam
Zdzich

http://images31.fotosik.pl/424/355e1b2ab0b5a739m.gif Staram się poprawnie pisać po polsku.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34058 (odpowiedź na #34057) ] pon, 04 styczeń 2010 20:26 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 1377
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
Kolego Zdzich,rzeczywiście znajomość fachowego nazewnictwa budowy pługa jest kluczowa w naszej profesji. Potocznej nazwy używanej przez wiele osób przecież nikt nie zrozumie, a i skuteczność samego karczowania będzie niższa. Nie do końca zrozumiałem powód tej agresywnej wypowiedzi. Mam nadzieję, że nie chodzi o moją polemikę odnośnie użycia glifosatu. Postaram się nie zniechęcić do wyrażania swoich opinii na forum. Starałem się tylko przedstawić swoją opinię koledze KristofG09. Jeżeli kogoś tym uraziłem to PRZEPRASZAM. Chciałbym ,żeby budowa pługa nie była przysłowiową kością niezgody. Pozdrawiam.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34061 (odpowiedź na #34058) ] pon, 04 styczeń 2010 20:49 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
juraaa jest aktualnie niedostępny juraaa
Wiadomości: 140
Dołączył(a): styczeń 2007
Zaawansowany
Szkoda ,że zciełeś górę ,bo latwiej jest wyrywać całe niż same karpy , ale możesz spróbować przejechać głęboszem z obu stron karpy i to powinno pomóć przy wyorywaniu ,do tego najlepszy to pług leśny . rozdrabniacz do karp porzeczkowych nie wytrzyma w aronni.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34064 (odpowiedź na #34061) ] pon, 04 styczeń 2010 21:59 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Ejże koledzy... Glifosat / składnik aktywny preparatów typu Roundup /, traci swoje właściwości toksyczne, praktycznie, natychmiast po zetknięciu z glebą ! Dlatego po jego zastosowaniu, można wszystko siać i sadzić, nawet na drugi dzień... No , ale jeśli ma zadziałać na te wybijające odrosty / muszą mieć przynajmniej po kilka liści ! /i przemieścić się do korzeni, żeby je zabić, to potrzebuje około 2 tygodni i przynajmniej przez taki czas po oprysku, trzeba mu dać, spokój. Ale sadzić ? Sadzić można wszystko, na drugi dzień ! A jeżeli nie mam racji, to bardzo proszę wszystkie stare, portalowe lwy, żeby się tu zeszły i rzuciły się na mnie ! Very Happy Pozdrawiam ! Natomiast w przypadku podania go przez smarowanie, jest tak samo. Przemieszcza się w tkance / musi być żywa /, aż do końca korzenia, a w glebie nie stanowi zagrożenia, i dotyczy to nawet tych jego kropli, które spadły w czasie smarowania lub oprysku, obok pieńka ... Bo one też, po zetknięciu z glebą, prawie natychmiast się, neutralizują... I można stosować go nawet, przy uprawie, rzodkiewki. Rzodkiewkę posiać, chwasty na drugi dziń opryskać i rzodkiewka, za parę dni kiełkuje i rośnie, jakby nigdy, nic . To naprawdę nie zatruwa gleby i na nią / i przez nią /, nie działa ! To / glyphosate /, po zetknięciu z glebą się, rozpada. Ale przepraszam, że na koniec jeszcze o coś spytam... A ta aronia, po takim zaoraniu / nigdy jej nie uprawiałem /, to naprawdę tak strasznie wybija z tych resztek karp i kawałków korzeni ? Bo np. przy porzeczce, nic takiego nie występuje i taki oprysk, jest zbędny, choć problem karp, jako utrudnienia w dalszej uprawie, oczywiście, pozostaje... No, chyba że orka jest tak głęboka / 40-50 cm / a odwrócenie skiby całkowite, że wszystko znika pod powierzchnią i problem, przestaje istnieć... W przeciwnym wypadku, takie wydobywanie i wywożenie karp, to jest, dośc przerąbane... Shocked Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: pon, 04 styczeń 2010 22:33]

Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34065 (odpowiedź na #34064) ] pon, 04 styczeń 2010 22:30 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
szymad jest aktualnie niedostępny szymad
Wiadomości: 2
Dołączył(a): luty 2007
Nowy
Potraktowanie korzeni glifosadem spełni swoją rolę dopiero po 2 latach, po prostu jest to minimum aby podgniły korzenie. Dobrze byłoby też miejsca po wyciętych krzewach posypać nawozem azotowym. Wcześnij jak za dwa lata i tak będzie problem z zaoraniem pola jeżeli nie dysponujesz cięższym sprzętem.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34067 (odpowiedź na #34065) ] pon, 04 styczeń 2010 23:27 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Zdzich jest aktualnie niedostępny Zdzich
Wiadomości: 697
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
Kamczat - to nie agresja.Po prostu podłożyłeś się tak jak pewien użytkownik pytaniem o sumowanie okresów zapobiegawczych.Jego post został okrzyknięty postem roku.To profesjonalne forum więc zachowujmy się jak profesjonaliści.Fachowe i prawidłowe nazewnictwo to ważna rzecz.Ułatwia porozumienie gdy wszyscy używają ujednoliconych określeń.Regionalne nazwy lub tzw. potoczne mogą być opacznie zrozumiane i mogą z nich wyniknąć poważne błędy.To tak jakbyśmy używali tu np.różnych miar powierzchni.Wyobrażasz sobie ten bałagan?Jeden by pisał,że używa litr środka na morgę,drugi,że kwaterkę na ar a jeszcze inny,że 500 ml na akr.Dlatego np.piszemy tu o glifosacie (substancji czynnej) a nie o konkretnych środkach bo jest ich tyle,że powstał by bałagan,a wszystkie one działają podobnie bo są właściwie klonami rundupu.Nasz portal jest popularny i zaglądają tu nie tylko sadownicy.Między innymi i dlatego powinniśmy trzymać poziom i dbać o wizerunek portalu.Podobna sytuacja była z ortografią.Dopiero po groźbie kasowania postów niechlujnie napisanych trochę się poprawiło.

A teraz drobna uwaga do stosowania glifosatu.Ja na wszelki wypadek czekam 3 - 4 dni lub używam te 3 -4 dni przed wschodami rośliny uprawnej i jak do tej pory nie uszkodziłem swoich upraw a chwasty jak najbardziej.


Pozdrawiam
Zdzich

http://images31.fotosik.pl/424/355e1b2ab0b5a739m.gif Staram się poprawnie pisać po polsku.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34115 (odpowiedź na #34067) ] śro, 06 styczeń 2010 16:19 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
... okres rozkładu korzeni i wszelkich resztek po zlikwidowanej plantacji, nie zależy w żadnym wypadku, od tego, czym w celu zabicia w nich życia, zostały potraktowane. Pod słowem " czym ", rozumieć należy każdy, dostępny na naszym rynku herbicyd kontaktowy zawierający glyfosate / Roundup, Atut,Avans, Gallup, Glialka, Glifocyd, Glifogan, Glyfos, Glyphosan, Klinik, Perzocyd, Rodeo, Taifun /... Very Happy + Evil or Very Mad = Twisted Evil Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: śro, 06 styczeń 2010 16:20]

Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34124 (odpowiedź na #34115) ] śro, 06 styczeń 2010 20:19 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 1377
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
Smarowanie pni przyspiesza w jakimś stopniu proces obumierania i rozkładu, ale osobiście nie użyłbym go do przyspieszenia(ułatwienia) rozkładu korzeni na plantacji. Co innego na działce, w ogródku do szybszego zniszczenia zawadzającego pniaczka po starym drzewie i owszem. A i pewno żona by się ucieszyła z uratowanego trawnika lub rabatki. Dodatkowe posypanie pniaczka solą potasową ponoć też pomaga.
Odp: zwalczanie korzeni [wiadomość #34286 (odpowiedź na #34014) ] nie, 10 styczeń 2010 18:21 Przejdź do poprzedniej wiadomości
blufut jest aktualnie niedostępny blufut
Wiadomości: 163
Dołączył(a): kwiecień 2007
Zaawansowany
Dzięki Bogu że zlikwidowałem plantację bzu czarnego po 4 latach od posadzenia. Wystarczyło zniszczenie góry rozdrabniaczem (C-360 miała spore obciążenie) a później przeoranie ziemii i wyciągnięcie karp. W mojej okolicy plantacje są wyrywane z ziemii, z tym że potrzeba na to sporo czasu i paliwa...
Ja bym szukał kogoś kto posiada frezarkę do niszczenia pni drzew w lasach.
Poprzedni wątek:zwalczanie chwastów w aronii
Następny wątek:Aronia ekologiczna
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]