użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Ubezpieczenia w sadownictwie » Ubezpieczenie sadu od gradu
Ubezpieczenie sadu od gradu [wiadomość #80505] nie, 24 czerwiec 2012 14:04 Przejdź do następnej wiadomości
chojek jest aktualnie niedostępny chojek
Wiadomości: 78
Dołączył(a): czerwiec 2012
Początkujący
Ubezpieczając sad powinniśmy spać spokojnie. Płacimy przecież za to, by w razie wystąpienia szkody(będzie tu mowa o gradobiciu) uzyskać rekompensatę za zniszczone owoce. Przedstawię jak to wygląda w praktyce i na co należy zwracać uwagę aby nie zostać oszukanym na przykładzie popularnego ubezpieczyciela na literkę „P”

Podczas zawarcie umowy, dostajemy ogólne warunki , które tak naprawdę poza terminem zgłoszenia szkody i terminem oględzin mogę być bardzo różnie interpretowane ( w większości na korzyść ubezpieczyciela „P”)
Wystąpił grad. W ciągu trzech dni zgłaszamy i zwykle po 12-14 dniach przyjeżdża rzeczoznawca. Wiemy, że szkoda do 10% nie stanowi podstawy do wypłaty odszkodowania. Ale jak się ja oblicza? Musimy oddzielnie zwrócić się do „P” aby zgodnie z ogólnymi warunkami udostępnił „Normy do ustalania wysokości szkód w uprawach rolnych- ubytek plonu jabłoni” Przed wystąpieniem szkody robią to bardzo niechętnie a przecież taka informacja powinna być podawana przy zawarciu umowy.

Tabelka wygląda tak:
http://www.sadownictwo.com.pl/index.php/forum/index.php/fa/3529/0/

Np.: jeśli na 50 % jabłek mamy od 1 do 3 uszkodzeń bez przecięcia skórki od gradu lub na 25% jest więcej niż trzy uderzenia to szkoda wynosi 10% itd.
Podpisując umowę, nieświadomie (zwykle) zgodziliśmy się na to.

Jak wygląda sprawdzanie rzeczoznawcy z „P”? Chodzi po sadzie cos ogłada, coś zapisuje. WAŻNE: każde jabłko które ogląda musi przejść przez nasze ręce! Każdą liczbę, którą zapisuje, musi nam objaśnić! Lepiej poświecić mu pół dnia i kilkanaście czy kilkadziesiąt owoców niż później mieć zaniżone odszkodowanie lub jego brak.
Gdy tego nie zrobimy, a według naszych obliczeń mamy dużo większą szkodę pozostaje nam wzięcie niezależnego rzeczoznawcy i być może domaganie się odszkodowania drogą sądową.

Jeszcze trzy rzeczy należy wziąć pod uwagę:
1 Cokolwiek będzie deklarować jakikolwiek pracownik „P” jeśli nie będzie w formie pisemnej jest nic nie warte.
2 Jeśli grad wystąpił lipiec, sierpień, wrzesień może tak się zdarzyć, że całość kontaktów z ubezpieczycielem przeciągnie się do zbioru. Zwykle w przypadku „P” odpowiedź następuje w ostatnich dniach w których musi odpowiedzieć na nasze prośby.
I tak: mamy trzy dni na zgłoszenie gradu, do 14 dni później przyjeżdża rzeczoznawca, 30 dni czekamy na wypłatę odszkodowania. Jeśli zgłosimy zażalenie to czekamy na odpowiedź również do 30 dni.
3 W zasadach ogólnych jest zapis( § 16), ze jeśli zastosujemy środki mające na celu zmniejszenie rozmiaru szkody, „P” ma obowiązek zwrócić koszty takiego specyfiku. Niestety według ubezpieczyciela : Topsin, Zato są traktowane jako zwyczajowe środki grzybowe a koszt ich zastosowania po gradobiciu nie podlega zwrotowi.

Tak wygląda moj wiedza na temat ubezpieczeń od gradu. Gdyby ktoś miał jakieś uwagi zapraszam do komentarzy.

  • Załącznik: tabelka1.jpg
    (Rozmiar: 71.35KB, Pobrane 3972 razy)

Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #80507 (odpowiedź na #80505) ] nie, 24 czerwiec 2012 14:17 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
chojek jest aktualnie niedostępny chojek
Wiadomości: 78
Dołączył(a): czerwiec 2012
Początkujący
Gdyby ktos miał doswiadczenia pozytywne czy negatywne z tym samym lub z innymi ubezpieczycielami prosze o przedstawianie tego w wątku- wymiana wiedzy może tylko pomóc Razz
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #80520 (odpowiedź na #80505) ] nie, 24 czerwiec 2012 18:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
decosta jest aktualnie niedostępny decosta
Wiadomości: 204
Dołączył(a): grudzień 2008
Zaawansowany
Moje zdanie jest następujące , kiedyś rozmawiałem z agentem z P na temat ubezpieczenia sadu i on sam mi radził się nie pchać w polisę , bo nie wiedział jak tą polisę zawrzeć .Natomiast agent w razie szkody nie ocenia strat tylko ktoś inny , no i wtedy schody się zaczynają .
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #80558 (odpowiedź na #80505) ] pon, 25 czerwiec 2012 10:12 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pankracy jest aktualnie niedostępny pankracy
Wiadomości: 72
Dołączył(a): maj 2012
Początkujący
Co prawda to nie jablka tylko borowki, ale mialem przygode z P. Ubezpieczylem od zlego przezimowania swoje pierwsze 800 krzewow. Zima byla ostra bez sniegu, krzewy dostaly. Zglosilem szkode, przyjechal rzecz z P i ocenial przemarzniete 'pedy'. Przyjechal po tyg. Moj blad bo wycinalem na biezaco pedy ktore mialy oznaki przemarzania, usuwalem koncowki itd wedlug zalecen plantatora od ktorego kupilem krzewy. A rzecz ocenial tak, wybieral sobie przypadkowe krzewy, i liczyl stosunek 'pedow'zdrowych do przemarznietych. No i np jezeli krzew mial ogolnie 30 galazek z czego np tylko 2 byly zmarzniete no to zspisywal 28 zielonych 2 zmarz. Niewazne ze te 2 byly to alurat te najwieksze. I tak policzyl z 30 krzewow i pojechal w dluga. Ile dostalem? Nic bo nie wyszlo nawet 10 procent. Nie mowiac juz o tym ze agent wyliczyl sume ubezp na podstawie ewentualnych plonow, no a w pierwszym roku po posadzeniu dwuletnich borow to nie mowimy o plonach zbiorach no ale inaczej podobno nie mozna bylo.
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #80584 (odpowiedź na #80505) ] pon, 25 czerwiec 2012 15:31 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
chojek jest aktualnie niedostępny chojek
Wiadomości: 78
Dołączył(a): czerwiec 2012
Początkujący
Czyli tak naprawdę to problemem jest jak najbardziej ogólnikowo sformułowana umowa ubezpieczenia. W jaki sposób jest liczona szkoda, w większości przypadków dowiadujemy sie podczas szacowania szkód przez ubezpieczyciela - utrudnony dostęp do tabel przeliczeniowych.

Pare lat temu ubezpieczałem tez drzewka. W pierwszym roku zakwalifikowano bardzo mały odsetek przemarznietych. Musiałem ubezpieczyć w roku następnym, żeby ewidentnie "doszły" te "zdrowe". W trzecim roku odmówiono mi możliwosci ubezpieczenia - taka polityka ubezieczyciela.

Co do mojego pierwszego posta dodam, że warto zrobić kopie wszystkiego co pisze rzeczoznawca przy szacowaniu szkody, wraz z jego podpisem.

Czy są jakieś inne sposoby aby zapobiec zaniżaniu szkody niż te które wymieniłem wcześniej?

Ciekawy jestem jak to jest u innych ubezpieczycieli niż "P"

Agent ubezpieczeniowy jest tylko pośrednikiem, a jego wiedza na temat szczegółów ubezpieczenia rolniczego, poza wyliczeniem kwoty do zapłaty jest naprawdę znikoma, choć u mnie naprawde starają się pomóc.
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #80589 (odpowiedź na #80584) ] pon, 25 czerwiec 2012 17:28 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
fruity81 jest aktualnie niedostępny fruity81
Wiadomości: 1229
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
chojek napisał(a) dnia pon, 25 czerwiec 2012 03:31

Czyli tak naprawdę to problemem jest jak najbardziej ogólnikowo sformułowana umowa ubezpieczenia. W jaki sposób jest liczona szkoda, w większości przypadków dowiadujemy sie podczas szacowania szkód przez ubezpieczyciela - utrudnony dostęp do tabel przeliczeniowych.

Pare lat temu ubezpieczałem tez drzewka. W pierwszym roku zakwalifikowano bardzo mały odsetek przemarznietych. Musiałem ubezpieczyć w roku następnym, żeby ewidentnie "doszły" te "zdrowe". W trzecim roku odmówiono mi możliwosci ubezpieczenia - taka polityka ubezieczyciela.

Co do mojego pierwszego posta dodam, że warto zrobić kopie wszystkiego co pisze rzeczoznawca przy szacowaniu szkody, wraz z jego podpisem.

Czy są jakieś inne sposoby aby zapobiec zaniżaniu szkody niż te które wymieniłem wcześniej?

Ciekawy jestem jak to jest u innych ubezpieczycieli niż "P"

Agent ubezpieczeniowy jest tylko pośrednikiem, a jego wiedza na temat szczegółów ubezpieczenia rolniczego, poza wyliczeniem kwoty do zapłaty jest naprawdę znikoma, choć u mnie naprawde starają się pomóc.


No niestety z "bólem serca" muszę potwierdzić fakt że ubezpieczanie "sadowniczych" na obecnych warunkach jest istną farsą!!!! za którą bądź co bądź płacimy i prawdopodobnie będziemy płacić.U Nas ogrodnictwo jest jak niechciane dziecko... wszyscy się wypierają że to nie ich w razie "katastrofy" Sad KASZANA NA MAXA JEDNYM SŁOWEM ,NIE UBEZPIECZĘ W ŻYCIU NA TAKICH WARUNKACH!!!!! Wolę być sankcjonowany!!! gdyż nomen omen te kary po to powstały dla tego że żadna mądra DYNIA nie potrafi /lub nie chcę wymyślić coś dla nas nieszczęsników normalnego/sensownego Evil or Very Mad

[Uaktualnione dnia: pon, 25 czerwiec 2012 17:51]

Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #80817 (odpowiedź na #80589) ] czw, 28 czerwiec 2012 19:23 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
anbol jest aktualnie niedostępny anbol
Wiadomości: 326
Dołączył(a): styczeń 2007
Stały bywalec
Byłam pytać w TUWie,jeśli chodzi o wysokośc składki to ją kalkulują na podstawie sprzedaży "wiązanej",czyli im więcej ubezpieczysz u nich i jesteś na stałe tym większe zniżki.Jednak sposób wypłacania odszkodowania mają chyba(piszę chyba bo nie spamiętałam wszystkiego)gorsze niż w P,większe udziały własne...

[Uaktualnione dnia: czw, 28 czerwiec 2012 19:23]

Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82576 (odpowiedź na #80505) ] nie, 29 lipiec 2012 18:32 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RENKO1 jest aktualnie niedostępny RENKO1
Wiadomości: 108
Dołączył(a): marzec 2012
Zaawansowany
Mam pytanie.Jak obsłużyła kolegów sadowników firma ubezpieczeniowa po gradobiciu. Mianowicie jeżeli ktoś miał ubezpieczony sad od gradobicia to na jaką kwotę i ile wypłacili ubezpieczyciele. Czy jesteście zadowoleni z obsługi i czy na drugi rok podpiszecie umowę z tą samą firma ubezpieczeniową?
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82602 (odpowiedź na #82576) ] pon, 30 lipiec 2012 07:57 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
decosta jest aktualnie niedostępny decosta
Wiadomości: 204
Dołączył(a): grudzień 2008
Zaawansowany
U mnie wystąpił grad ,ale sad nie był ubezpieczony i chętnie tęż bym poznał opinie tych co ubezpieczyli i jak na tym wyszli .
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82667 (odpowiedź na #82576) ] wto, 31 lipiec 2012 12:04 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysiek95 jest aktualnie niedostępny krzysiek95
Wiadomości: 35
Dołączył(a): marzec 2011
Początkujący
Ja w tym roku ubespieczyłem ok 2 ha w dwóch kwaterach, i w jednej mi zbiło troche i zgłosiłem do firmy ubespieczeniowej, komisja przyszła po jakimś tygodniu od zgłoszenia i ocenili na ile procent są zbite owoce, wyszło chyba jak dobrze pamietam coś koło 20 %, powiedzieli że coś wrucą ale ile to nie mam pojęcia (do tej pory jeszcze nie było zwrotu )a ubespieczałem na niewielką kwote ok. 1800zł
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82680 (odpowiedź na #82576) ] wto, 31 lipiec 2012 17:59 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RENKO1 jest aktualnie niedostępny RENKO1
Wiadomości: 108
Dołączył(a): marzec 2012
Zaawansowany
Krzysiek95 Napisz według ciebie te 20%to dobra ocena.
Kasę to możesz dostać jesienią.Powodzenia.
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82682 (odpowiedź na #82576) ] wto, 31 lipiec 2012 18:31 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Markiewicz328 jest aktualnie niedostępny Markiewicz328
Wiadomości: 105
Dołączył(a): czerwiec 2012
Zaawansowany
ile sie placi za takie ubezpieczenie?
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82723 (odpowiedź na #82680) ] śro, 01 sierpień 2012 21:35 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysiek95 jest aktualnie niedostępny krzysiek95
Wiadomości: 35
Dołączył(a): marzec 2011
Początkujący
Uważam że tak, gościu z komisji był w porządku (może jak by z nim pogadał to dałby i więcej ale za bardzo tez nie może bo to wszystko komputer mu wylicza) Jak by coś wrucili to by było bardzo dobrze ale jak nie wrucą to i tak na tych jabłkach prawie nie starace bo grad nie był groźny i powoli sie to goi tak że do jesieni prawie nie będzie znać, a co gorsze to teraz tak musze troche przerwać bo za grubo jest
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82724 (odpowiedź na #82682) ] śro, 01 sierpień 2012 21:37 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysiek95 jest aktualnie niedostępny krzysiek95
Wiadomości: 35
Dołączył(a): marzec 2011
Początkujący
stawki są różne zależy od ubespieczyciela, no i na jaką kwote u bespieczasz jak na wiecej ubespieczysz to jest szansa że jak by ci nie daj Boże więcej zbiło to ci więcej wrucą
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #82751 (odpowiedź na #82576) ] czw, 02 sierpień 2012 18:15 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RENKO1 jest aktualnie niedostępny RENKO1
Wiadomości: 108
Dołączył(a): marzec 2012
Zaawansowany
Stawka PZU wynosiła 6% od sumy jedna szkoda,państwo dopłacało
3%składki do pierwszej szkody.
Agrobiznes podał że ubezpieczyciele podniosą składkę trzykrotnie
od jesieni.
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #83548 (odpowiedź na #82680) ] nie, 19 sierpień 2012 14:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysiek95 jest aktualnie niedostępny krzysiek95
Wiadomości: 35
Dołączył(a): marzec 2011
Początkujący
RENKO1 napisał(a) dnia wto, 31 lipiec 2012 05:59

Krzysiek95 Napisz według ciebie te 20%to dobra ocena.
Kasę to możesz dostać jesienią.Powodzenia.



Kilka dni temu dostałem potwierdzenie wpłaty, sam się zdziwiłem że tak szybko, upłynoł miesiąc od zgłoszenia. Ubezpieczałem 1,5 ha z czego zbiło mi lekko ok 70 arów i z tych 70 arów wrócili mi 1650zł, a za całe ubezpieczenie zapłaciłem 1600 zł, moim zdaniem opłaca się ubezpieczać.
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #84881 (odpowiedź na #82576) ] czw, 13 wrzesień 2012 20:22 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
chojek jest aktualnie niedostępny chojek
Wiadomości: 78
Dołączył(a): czerwiec 2012
Początkujący
Od momentu kontroli do wypłaty jest określony czas, który ubezpieczyciel musi bezwzględnie przestrzegać. Stąd szybkie wypłaty. Kwestia tylko wielkości wypłaty Razz Patrząc na wypowiedzi to widzę, że mi prawdopodobnie trafił sie "kiepski" rzeczoznawca. Gubił się w obliczeniach szkody. A może taka była polityka firmy ubezpieczajcej Confused W każdym razie zrobiłem błąd, że nie wziąłem własnego rzeczoznawcy. Jakby co wypowiadałem się na ten temat w wątku http://www.sadownictwo.com.pl/9071&&Ubezpieczylem-sa d-od-gradu--Co-Dalej---
Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #84906 (odpowiedź na #84881) ] pią, 14 wrzesień 2012 10:11 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
anbol jest aktualnie niedostępny anbol
Wiadomości: 326
Dołączył(a): styczeń 2007
Stały bywalec
Chojek,nie wiem czy tu o tym pisałam,ale 5 lat temu był u nas grad,a my byliśmy ubezpieczeni.Przyjechała komisja,policzyła,wyliczyła,ja za nimi po sadzie chodziłam jak cień i patrzyłam na ręce,wcześniej kazałam się oświecić jak wycenianie szkód ma wyglądać.Kiedy pojechali,sama rzetelnie bez żadnego naciągania przeliczyłam szkodę,wyszło mi 2x więcej niż im...Napisałam odwołanie wskazując na rażące wg mnie błędy.Pieniądze za szkodę wyliczone przez P na koncie były po tygodniu od wyliczenia..Ten sam likwidator pojawił się na kolejnym liczeniu szkody-tym razem zasłynął tym,że zakwestionował ubezpieczoną powierzchnię(grad poszedł po całości)odliczając drogę,która w naturalny sposób jest naokoło sadu(droga nie wiem czy szer 4 m,tak aby ciągnik na zakręcie z maszyną się zmieścił).Geniusz stwierdził,że przecież marchewkę sadzi się(sadzi!! jego stwierdzeni)do miedzy...zaproponowałam odliczenie z powierzchni międzyrzędzi,no bo marchewka rośnie bez pozostawiania ścieżek.Po tej wizycie kolejne odwołanie do władz P-byłam już po rozmowie z niezależnymi biegłymi,jakby co odwołałabym się do nich,jednak o dziwo wystarczyło,p.Dyrektor oddziału kilka razy dzwoniła przepraszając za likwidatora( ten idiota jeszcze przyjechał na likwidację w niedzielę w czasie obiadu,bez uprzedzenia)i pieniądze dostałam wszystkie,które wg mnie się należały.

[Uaktualnione dnia: pią, 14 wrzesień 2012 10:11]

Odp: Ubezpieczenie od gradu [wiadomość #84919 (odpowiedź na #82576) ] pią, 14 wrzesień 2012 15:54 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
chojek jest aktualnie niedostępny chojek
Wiadomości: 78
Dołączył(a): czerwiec 2012
Początkujący
Anbol, miałaś szczęście. Rzeczoznawca z "P" poinformował mnie, że ponieważ na protokole szkody napisałem że nie zgadzam się z wyceną, to w ciągu dwóch tygodni mogę liczyć na następna kontrolę. Czas minął, wysłałem parę pism z prośba o wyjaśnienie (odpisali, że nic nie wiedza o ponownej kontroli), napisąłem odwołanie. Długo zwlekali z odpowiedzią a koniec końcem stwierdzili, że ocena szkody przebiegła prawidłowo, bo zostały ujete wszystkie ubezpieczone odmiany. A tu zbliżał sie już zbiór owoców ....
Przynajmniej czegoś się nauczyłem, ale ta wiedza sporo mnie kosztowała
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #85707 (odpowiedź na #80584) ] pią, 05 październik 2012 00:58 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
kolego masz rację agent ubezpieczeniowy zajmuję się tylko i wyłącznie zawarciem ubezpieczenia i nic więcej , natomiast czasami możesz traić na osobę która wie coś więcej niż tylko jak skasować klienta. To jest niestety trudne gdyż rzeczoznawców rolnych (lub osó posiadających odpowiednią wiedzę)pracujących dla towarzystw ubezpieczeniowych jest bardzo mało w skali kraju(moim zdniem kilkaset osób). Jeśli kolego chcesz dowiedzieć się coś więcej to możesz do mnie napisać na emaila : jalert7722@wp.pl.Podaj swój numer to oddzwonie. Pozdrawiam
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #85708 (odpowiedź na #80584) ] pią, 05 październik 2012 01:08 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
Kolego , to co piszę rzeczoznawca to jest jego praca i nic więcej i nie ma obowiązku dawać ci czegokolwiek do kopiowania , a nawet mu nie wolno , życzę Ci abyś trafił na kompetentnego rzeczoznawcę. PS. Sam pracuje jako rzeczoznawca dla "P" .Pozdrawiam.
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #139988 (odpowiedź na #85708) ] pon, 01 grudzień 2014 20:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
cielmus jest aktualnie niedostępny cielmus
Wiadomości: 451
Dołączył(a): wrzesień 2008
Stały bywalec
Witam.

Przedstawię w skrócie moją tegoroczną historię z PZU

W tym roku ubezpieczyłem 3 hektary sadu od skutków gradobicia podzieliłem te 3 hektary na dwie oddzielne polisy aby wy strzec się rozbieżności w plonowaniu ponieważ na 1.5h miałem drzewa 6 letnie a na drugim 1.5h drzewa 3 letnie o innym plonowaniu.

Gradobicie nawiedziło mnie trzykrotnie w czerwcu,lipcu i sierpniu, szkody powstałe w wyniku tych trzech zjawisk meteorologicznych dały 95 % zniszczeń w mojej realnej ocenie(nie zdołałem nawet zebrać jabłek na zimę do konsumpcji dla rodziny.

Do pierwszej szkody powstałej w miesiącu czerwcu nikt nie przyjechał pomimo moich ponagleń telefonicznych, dopiero podczas oględzin które miały miejsce w lipcu PZU przyjechało do drugiej powstałej szkody. Stwierdzono , że szkoda czerwcowa nie wyrządziła poważniejszych zniszczeń. Po upływie 2 tygodni nawiedziło mnie trzecie najgroźniejsze gradobicie, PZ. przyjechało na czas robiąc oględziny i stwierdzając łączny ubytek plonu rzędu 43 %, potrącając od sumy wypłaconej 10 % wkładu własnego oraz 15 % zaoszczędzonych kosztów zbioru.
Zaoszczędzone koszty zbioru według firmy PZU należało odliczyć bo według nich tych jabłek które są uszkodzone już zbierał nie będę co jest kompletną bzdurą i okazją do niewypłacenia części odszkodowania.

Zdenerwowałem się nająłem prawnika który jak się na koniec okazało za dużo nie wywalczył i trzeba było go prowadzić z rękę jak niewidomego. Udało mi się zejść z zaoszczędzonymi kosztami zbiorów do 5 % co dało kilka tysięcy z powrotem do mojej kieszeni szło dobrze lecz to był dopiero początek moich problemów.

Zbliżał się sierpień odmiana Ligol zaczęła się już sypać na ziemie i gnić na drzewach do tego cena przemysłu była do kitu i obawiałem się o dalszy spadek.Dnia 5 sierpnia złożyłem wniosek o dokonanie oględzin przed zbiorczych które jak wcześniej informował mnie rzeczoznawca dadzą na pewno większy odsetek jabłek uszkodzonych(zdeformowanych) gdyż według rzeczoznawcy z PZU sytuacja w moim sadzie ulegała pogorszeniu.

Od złożenia wniosku minęło terminowe 14 dni, nikt nie przyjeżdżał próby ściągnięcia kogoś telefonicznie kończyły się fiaskiem. Dnia 10 września łaskawie przyjechali na oględziny mnie nie było byłem zajęty zbiorem malin.

W końcowej decyzji PZU stwierdziło, że pomimo wysokiego zniszczenia w sadzie przez grad owoców nie mogą wypłacić mi należnego odszkodowania gdyż zmieniłem stan faktyczny w sadzie robiąc na całej powierzchni przerywkę owoców dobrych zostawiając jedynie uszkodzone.Stwierdzili to na podstawie tego, że część jabłek leżała na ziemi(wiadomo było już późno zbiór się opóźniał. Jabłek nie przerywałem jak zobaczyłem tą opinię to krew się we mnie zagotowała.

Podsumowując ubezpieczyłem 3 h na łączną kwotę 78500 zł, czyli na tamten czas 78500 kilo po 1 zł. Dostałem 27 % tej kwoty, sprzedałem 81000 kilo przemysłu po 17 groszy(sama logika przeczy robieniu przerywki gdyż plon osiągnięty był wyższy od ubezpieczonego) zostałem oszukany i potraktowany jak złodziej dochodzę praw w sądzie.....

[Uaktualnione dnia: pon, 01 grudzień 2014 20:38]


Cielmus Powiśle
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #139992 (odpowiedź na #139988) ] pon, 01 grudzień 2014 21:07 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Maurycy11 jest aktualnie niedostępny Maurycy11
Wiadomości: 39
Dołączył(a): maj 2014
Początkujący
Nóż w kieszeni się otwiera jak czyta się twoją historie kolego informuj dalej jak się potoczy twoja sprawa.
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #139996 (odpowiedź na #139992) ] pon, 01 grudzień 2014 22:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
michu jest aktualnie niedostępny michu
Wiadomości: 319
Dołączył(a): kwiecień 2007
Stały bywalec
Proponuję zaprosić kogoś z radia lub tv np. Agrobiznes. Szanse niewielkie ale może.
Odp: Ubezpieczyłem sad od gradu. Co Dalej??? [wiadomość #139998 (odpowiedź na #139996) ] pon, 01 grudzień 2014 22:24 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
cielmus jest aktualnie niedostępny cielmus
Wiadomości: 451
Dołączył(a): wrzesień 2008
Stały bywalec
Myślałem nad tym.... wolę załatwić to w dyskretny sposób o ile się da??!! Bo jabłek na drzewie nie mam jedynie fakturę ze sprzedaży i ten niesmak.....który pozostanie. Napisałem to po to by przestrzec innych nie przed samym faktem ubezpieczania od gradu, to zjawisko jest coraz częstsze lecz przed tym aby podczas kontroli w sadzie rzeczoznawców mieli rękę na pulsie i dyktafon w kieszeni.

[Uaktualnione dnia: pon, 01 grudzień 2014 22:27]


Cielmus Powiśle
Odp: Ubezpieczenie sadu od gradu [wiadomość #140002 (odpowiedź na #80505) ] pon, 01 grudzień 2014 23:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
grhist jest aktualnie niedostępny grhist
Wiadomości: 143
Dołączył(a): kwiecień 2014
Zaawansowany
problemem w tej kwestii są prawnicy, zwykły prawnik ogólny nie ogarnie ci tego tak dobrze, jak osoba specjalizująca się w ubezpieczeniach, najlepiej rolniczych, tym bardziej, że PZU ma dobrych, doświadczonych speców-prawników
Odp: Ubezpieczenie sadu od gradu [wiadomość #140020 (odpowiedź na #80505) ] wto, 02 grudzień 2014 19:29 Przejdź do poprzedniej wiadomości
sasha jest aktualnie niedostępny sasha
Wiadomości: 186
Dołączył(a): styczeń 2009
Zaawansowany
Kolego cielmus spróbuj jeszcze u Rzecznika Ubezpieczonych.
Poprzedni wątek:Być na KRUS-ie, ale odprowadzać ZUS
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]