użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Jabłoń - agrotechnika » Parch jabłoni 2011  (4) 2 Głosów
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51421 (odpowiedź na #51137) ] wto, 01 luty 2011 11:05 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
slawek jest aktualnie niedostępny slawek
Wiadomości: 17
Dołączył(a): styczeń 2007
Nowy
ehhhhh setki wpisów i karzdy w jakims stopniu trafiony ale prawdziwe spostrzezenia moga byc tylko te które kierowane sa do przeszłości w przypadku parcha
w sezonie 2010 u mnie Sylit 2 razy i tylko dlatego udało sie cos zebrać bo jesli w sadzie stoi woda i nie da się wjechać a z nieba się leje to potem pozostaje tylko jedno pytanie czy czekać az spadnie samo od parcha czy dać sylit i mieć przemysł a moze nawet coś do chłodni? nie da się napisać programu ochrony "na zaś" to nie tasma produkcyjna nie poczeka nie przyspieszy natura postępuje i koniec. u mnie miedzian 2 razy co roku chyba ze pogoda zweryfikuje i 2 miedzian zmienia się w coś innego. śylit- nigdy nie jest włączony do programu jest jak napisał Jerzy ostatnią deska ratunku i w tym roku uratował. wszystko ordzawione jak chol....a ale jest a mogło nie byc nic.
ps zamiast węgielka i kredek, mnozenia i dzielenia pisemnego warto kupić stacje meteo która powie co się działo w nocy co z wilgotnościa co z tęp. i nie sa to juz drogie zabawki. pozdrawiam i sukcesów w 2011
jak zwykle przepraszam za ortografie i do sekatorów panowie:)
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51481 (odpowiedź na #51421) ] śro, 02 luty 2011 09:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
TomekSadStart jest aktualnie niedostępny TomekSadStart
Wiadomości: 118
Dołączył(a): styczeń 2011
Zaawansowany
I wątek troche zwolnił. Ale dobrze bo chociaż nikt nie będzie sie rozgadywać.
Pozdrawiam Smile
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51849 (odpowiedź na #51137) ] nie, 06 luty 2011 15:03 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysztof44 jest aktualnie niedostępny krzysztof44
Wiadomości: 499
Dołączył(a): czerwiec 2007
Stały bywalec
Witam.Panowie bardzo dużo pisze się na tym portalu o parchu.Tamten rok był bardzo ciężki.Wiadomo,że człowiek uczy się na błędach i mam pytanie do Was.Na spotkaniach sadowniczych niektóre firmy oferują swoje usługi,czy to doradców przyjeżdżających do sadów,czy korzystania z powiadomień przez sms o zagrożeniach.Niektórzy sadownicy w kilku zakładają własne stacje.Są również tacy co za doradców mają sprzedawców w sklepach ogrodniczych lub korzystaja z tego portalu.Jak myślicie? Z której usługi na ten rok najlepiej byłoby skorzystać?
Bo czym pryskać to sadownik raczej wie.Ale bardzo ważne jest kiedy?Pozdrawiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51851 (odpowiedź na #51137) ] nie, 06 luty 2011 15:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
piotreks jest aktualnie niedostępny piotreks
Wiadomości: 13
Dołączył(a): styczeń 2007
Nowy
witam wszystkich a co sadzicie o cieczy kalifornijskiej kolega uzywal w sezonie 2010 i mu calkiem wyszlo zero parcha pozdrawiam
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51852 (odpowiedź na #51137) ] nie, 06 luty 2011 15:29 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Powiadomienie sms jest równie skuteczne, jak dojeźdzający 100 km doradca Razz . Doradca ma za zadanie co najwyżej zinterpretować wyniki odczytów z urządzeń zamontowanych u sadownika w sadzie (jeżeli sam właściciel ma z tym kłopot) i na ich podstawie (oraz oczywiście obserwacji własnych i prowadzonych przez sadownika) pomóc w podjęciu decyzji (jeszcze raz - nie podjąć decyzję za sadownika, tylko pomóc w podjęciu decyzji, zasugerować rozwiązanie). Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51853 (odpowiedź na #51137) ] nie, 06 luty 2011 15:31 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
ilek22 jest aktualnie niedostępny ilek22
Wiadomości: 0
Dołączył(a): styczeń 2008
Nowy
bo sezon 2010 nie był sezonem grzybowym, a nie wiesz jak Mu poszło w sezonie 2011??

I podpinam się do pytania Krzysztofa, czy korzystacie z jakiejs pomocy odnośnie walki z parchem, jeżeli tak to z jakiej i czy jesteście zadowoleni??
Pozdro!
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51858 (odpowiedź na #51137) ] nie, 06 luty 2011 15:54 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysztof44 jest aktualnie niedostępny krzysztof44
Wiadomości: 499
Dołączył(a): czerwiec 2007
Stały bywalec
witam
pomolog calkowicie sie z toba zgadzam, niektorym sie moze wydawac ze wychodzi to drogo ale jesli jest dobry doradca to naprawde on zarobi na siebie. pomolog a moze by to poddac pod głosowanie te punkty moze by wiecej sadownikow odwazylo sie kliknac
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51859 (odpowiedź na #51137) ] nie, 06 luty 2011 16:04 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Sprawa otwarta, do przedyskutowania, fakt faktem można by np. na tej podstawie (sumując punkty na koniec roku) nagradzać forumowiczów (zamiast plebiscytu). A wracając do tematu - skoro jeszcze nie pora na "walkę", a czas przygotowań... jestem ciekaw czy nadal "króluje" - jak urządzenie nazwał nasz admin - "piszczałka" (AVI) czy jednak koledzy inwestują w bardziej precyzyjny (acz droższy) sprzęt pomiarowy? Pozdrawiam Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51892 (odpowiedź na #51137) ] nie, 06 luty 2011 21:22 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysztof44 jest aktualnie niedostępny krzysztof44
Wiadomości: 499
Dołączył(a): czerwiec 2007
Stały bywalec
Witam.Pomolog tu nie chodzi o nagrody tylko oto by uniknąć błędów.Co do nagrody to wg.mnie powinieneś właśnie Ty otrzymać nagrodę.A dokładnie za dobre rozpoczęcie zabiegu miedzianem.W naszym rejonie wegetacja jest póżniej niż u Was i kto zrobił pierwszy zabieg przed świętami to zrobił bardzo dobrze,ponieważ po świętach kilka dni było deszczowych.Po tych deszczach ci co nie wykonali takiego zabiegu musieli użyć już większego działa.
Więc jeśli miałbyś mi doradzać to już zostałoby mi parę groszy w kieszeni,nie wspomnę o nerwach.Pozdrawiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51913 (odpowiedź na #51137) ] pon, 07 luty 2011 11:08 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
witam
pomologu a mógłbyś umieścić swój program ochrony z ostatniego sezonu, chodzi mi o opryski, dawki na h i terminy, myślę że to by pomogło tym mniej doświadczonym w nadchodzącym sezonie
pozdrawiam
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51915 (odpowiedź na #51892) ] pon, 07 luty 2011 12:01 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
krzysztof44 napisał(a) dnia nie, 06 luty 2011 09:22

...Więc jeśli miałbyś mi doradzać...

Skoro już przypomniałeś mi o ubiegłym sezonie, taka krótka historia. Jak już wspominałem w zamkniętym "wątku parchowym" ogólnie byłem zadowolony z efektów ochrony w naszym sadzie - ale u jednego z kolegów sadowników, którego odwiedzam Smile już nie było tak "różowo". Powiedziałbym nawet - nieco "parchowo" było Rolling Eyes Sad położony w terenie podgórskim, bez aparatury pomiarowej meteo, która w takim miejscu, o tak dużym wpływie mikroklimatu lokalnego wydaje się niemal koniecznością. Co prawda na podstawie ewidencji zabiegów i obserwacji rozwoju choroby udało mi się dość szybko znaleźć drobny błąd, który sadownik popełnił (nieco opóźniony zabieg i z tym związany błędny wybór środka), ale nie rozwiało to moich wątpliwości, bo na "mój gust" ten błąd nie powinien spowodować aż tak negatywnych efektów jakie były widoczne. Trudno - wyjaśnienie było i pewnie na tym sprawa by się zakończyła, gdyby nie... drobny szczegół, który nie dawał mi spokoju. Jedną z kwater w tym sadzie zajmuje odmiana 'Idared'. Sama kwatera jest zlokalizowana bardzo specyficznie, na stosunkowo dużym skłonie. Tak, ze jej koniec znajduje się wyraźnie poniżej poziomu całego sadu. Dodatkowo ten końcowy fragment otoczony jest z trzech stron ścianą gęstego, sąsiadującego z sadem, lasu. Niemal "zero" jakiegokolwiek przepływu powietrza, a warunki wilgotnościowe idealne wprost do rozwoju parcha - po pierwsze cała woda z sadu spływa właśnie tam (a jak wiecie w poprzednim roku opadów, szczególnie w terenach podgórskich, nie brakowało), po drugie - brak wiatru i słońca (które pojawia się na bardzo krótko) nie pozwala na szybkie obeschnięcie roślin, a poranna rosa utrzymuje się wyjątkowo długo... i tu, moi drodzy, największa niespodzianka Smile Właśnie na tym, zasłoniętym fragmencie kwatery parcha było... najmniej Very Happy I to wyraźnie było widoczne (o ile na pozostałej części kwatery porażenie było stosunkowo duże, to w tym "dołku" można nawet było znaleźć drzewa bez śladów parcha). W końcu zacząłem szukać przyczyny gdzie indziej... rozmawiać i jeszcze raz analizować z sadownikiem zastosowane środki, ilość wody i inne parametry... i – eureka Very Happy Kolega sadownik, wykonując zabiegi, po prostu jeździł... za szybko, ze zbyt dużą prędkością - tym samym "nie dopryskując" dokładnie drzew... Natomiast na tym opisywanym fragmencie, jako że po pierwsze "było ostro z górki w dół", po drugie to końcówka rzędów i widział już "zbliżający się" płot - instynktownie zwalniał i jednocześnie odpowiednio pokrywał rośliny cieczą opryskową. Oczywiście jeszcze przed sezonem, przed pierwszym zabiegiem zapewniał mnie, że opryskiwacz wykalibrował i "wszystko jest cacy"... Rolling Eyes Stąd moja praktyczna uwaga do kolegów doradców - nie wystarczy podpowiedzieć sadownikowi kiedy i czym na wykonać zabieg, ale trzeba być obecnym i podpatrzeć jak sadownik wykonuje opryski (choć raz, dwa zabiegi - czy wszystko robi prawidłowo). Bo w przeciwnym razie to całe nasze doradzanie można o kant... stołu rozbić Razz Pozdrawiam serdecznie Smile
PS. luks21 (Twój post pojawił się w trakcie mojego pisania, więc przepraszam że odpowiadam w uzupełnieniu) - w zasadzie mógłbym, tylko nie wiem czy ma to sens... raz - środki i zabiegi dokładnie tak, jak są zalecane w programie (tu nawet gdyby mnie "kusiło", nie wolno mi absolutnie wprowadzać jakichkolwiek "osobistych innowacji"), po drugie - terminy w oparciu o odczyty z sygnalizatora, warunki i meteo - więc de facto nic Ci nie da informacja czy zabieg wykonałem 19-tego czy np. 21-ego, bo u Ciebie pewnie było zupełnie inaczej... co najwyżej kolejność zabiegów i preparatów, ale ta też - pomijając pierwszy zabieg Miedzianem - była uzależniona od potrzeb (warunków do infekcji). Więc być może, podając te dane, nawet wprowadzę Ciebie (i innych) w błąd....

[Uaktualnione dnia: pon, 07 luty 2011 12:14]


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51919 (odpowiedź na #51137) ] pon, 07 luty 2011 15:01 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Kaban jest aktualnie niedostępny Kaban
Wiadomości: 483
Dołączył(a): maj 2010
Stały bywalec
@Tomek - moja skromna wiedza o zarazie ogniowej przypomina mi, że wywołuje ja bakteria a jedyny skuteczny środek przeciw bakteriom to antybiotyk. Ja osobiście nie będę stosował antybiotyków w moim sadzie. Były jakieś próby stosowania środków miedziowych ale z tego co wiem nic wartościowego nie wniosły. Są za to środki któ re wykazują aktywność zarówno na parcha jak i mączniaka - wystarczy poczytać etykiety. Przeczytałem w którymś z Twoich postów, że chcesz koniecznie walczyć z liczbą oprysków wykonywanych w sadach - sugeruje, abyś najpierw przyswoił wiedzę dlaczego te opryski są stosowane. W przeciwnym razie Twoje wypowiedzi mogą zostac odczytane jako kolejny manifest pseudoekologów nie mających bladego pojęecia o ekologii. Pozdrawiam Kaban.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51988 (odpowiedź na #51919) ] wto, 08 luty 2011 20:57 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
A ja sobie tak dzisiaj przeglądałem SN z lutego. Nie wymieniam, ani nazwisk, ani gdzie....Nie w tym rzecz. Musze jednak "skrytykować" autora tego tekstu, za relacje iście sportową, którą to przedstawił w swym artykule. Nie czepiam się słów, zdań czy całego artykułu. Problemem tego artykułu jest moim zdaniem tabelka z programem ochrony. Goła, nic nie mówiąca, nic nie wyrażająca. Ot jest i OK.
Troche jestem zdegustowany tym, że takie fachowe czasopismo nie pokusiło się o analize i komentarz do tego programu. Choćby kilku zdaniowego, bo przecież wielu się na takich programach innych uczy i naśladuje.
Oprysków było, aż 25. Dowodzi to, że rok tam też był trudny - jak u wszystkich. Jednak zdumiony jestem faktem, że już 26.04 poszedł Kaptan plus... U mnie warunki na skuteczną ochrone IBE były dopiero ok. 20-22 maja.
Jest w tym programie pewna nieścisłość, błąd, ... Sadownik tak dopasował zabiegi, że jeden z drugim się zazębiały i może pokrywały. Jednak ze względu na mokry rok, to zrozumiałe. Jednak nie rozumiem zapisu pomiędzy 21.05, a 5.06. Wszystkie zabiegi były logiczne. W każdym były prawie takie same "dni bez oprysku" tj. średnio 4-5 dni. Tu 26.05 poszedł Syllit i dwa dni póżniej Score... I tu albo jest błąd w druku - w dacie, albo Syllit poszedł Wyniszczająco w dawce 2,25 i tu jest błąd w druku. A może pojawiły się może plamki ? Tego nie wiemy. Jest to przecież standartowy zabieg na plamki- ostateczna deska ratunku ( ja innej nie znam...) I dalej...Od momentu użycia Score mija aż 8 dni !!! Czy tak doświadczony sadownik w takim krytycznym wówczas czasie nie zastosowałby nawet środka zapobiegawczego np. po 5-6 dniach, nawet gdyby była idealna pogoda ? Przecież wilgoci było mnóstwo...
Jeśli ktoś mógłby mi wyjaśnić tą "wade" tego programu, to byłbym wdzięczny. Może sam zainteresowany, bądź autor ?
I jeszcze jedno. Były zastosowane 2 środki z IBE tj. Kaptan plus i Capitan. Jednak, co mnie "zmusza do myślenia", to trzykrotne użycie Score ( 2 x Score i raz Difo...) I oczywiście ten nieszczęsny Syllit dwa razy...
Prosze nigdy więc nie wzorować się na innych regionach i na Ich programach. Gdy ten sadownik "jechał czwarty raz IBE, to ja dopiero mogłem go nalać do zbiornika... Rolling Eyes Jest to elementarna i podstawowa zasada walki z parchem. Trzeba mieć głowe i wiedzieć po co się pryska... Smile

[Uaktualnione dnia: wto, 08 luty 2011 21:03]


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51992 (odpowiedź na #51988) ] wto, 08 luty 2011 21:10 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
pomolog...A ja byłbym za tym, abyś / i inni odważni też /, te nazwy preparatów i daty...podał... Bo , choć wiadomo, że każdy jest w trochę innej sytuacji, to jednak wiem, że takie dane się czasem w jakichś opracowaniach podaje i się o nich, dyskutuje / okazuje się, że jerzy o tym właśnie napisał, gdy pisałem swój post.../... Ja tego zrobić nie mogę, bo to już nie ja ostatecznie w swoim Szampionie o tym decyduję i zabiegi, wykonuję... Pisałeś o tym przypadku, kiedy sadownik...zwalniał. No i ja znam taki dość ciekawy przypadek z Kotliny Kłodzkiej, gdzie sadownik pasjonował się...myśliwstwem. I opowiadał : Było tuż po wschodzie słońca... Zszedłem z ambony i wracam do domu, przez sad... Nagle widzę, że cały jestem mokry... I wtedy dopiero zrozumiałem, że sad pokryty rosą, to jakby sad po deszczu... Inną ciekawostką mogło by być chyba to, że żona tego pana twierdziła zawsze, że ona za pomocą swojego powonienia, zawsze czuje grzyba, czyli moment, kiedy nasila się infekcja... Wracam do początku mojego postu... Oczywiście to co napisałem, to propozycja i prośba, bo wiem, że niektórzy takie dane utrzymują w ścisłej tajemnicy ...Pozdrawiam ! Smile
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52000 (odpowiedź na #51992) ] wto, 08 luty 2011 21:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Co tu kochany Chrabąszczu podawać coś, co i tak nie jest żadną tajemnicą. Laughing Jeśli masz przed oczyma tą tabele, o której pisałem, to prócz tych uwag, o których wspomniałem, to jest ona poprawna i jest zarazem gwarantem tego, że ten sadownik ma czysto w sadzie. Ten program i dobór środków jest prosty, jak drut ! Cool Oczywiście, że oprysk był wykonany wówczas kiedy musiał być wykonany Laughing Może ów sadownik w końcówce sezonu mógł i powinien może przejść na inne grupu środków zapobiegawczych, których nie używał. Użył np. siedem razy kaptanu, a nie wybrał np. Folpanu, Indofilu, Pomarsolu...
Jednak ja nie siedze Mu w kieszeni, czy w notesie i nie mam danych, na czym opierał dobór środków.
Czy tu mogą być tajemnice, zaczarowane i skutecznie skrywane mikstury ? Nie. Co najwyżej boimy się najczęściej nie wiedzy w pełnym tego słowa znaczeniu. Niewiedzy o środku, o warunkach, o zagrożeniu...
Ja jak ten myśliwy - nie wiem skąd, ale wiem, że musze wykonać oprysk i tak, jak krzysztof44 pisze, tu nie ma loterii - była, nie była, była, nie była. Trza siadać i jechać... Twisted Evil

[Uaktualnione dnia: wto, 08 luty 2011 21:49]


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52006 (odpowiedź na #51137) ] wto, 08 luty 2011 22:12 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
witam

Ja dobrze wiem, ze podstawą ochrony przed parchem, jest obserwacja warunków panujących w sadzie, dobranie i zastosowanie w odpowiednim momencie, w odpowiednich warunkach, odpowiedniego środku.
Chyba nikt nie będzie na tyle głupi, żeby skopiować czyjś program ochrony i na ślepo go zastosuje, kieruje mną porostu czysta ciekawość, głównie o to jakich środków używasz, i ile zabiegów wykonałeś w ostatnim sezonie
myślę, ze taki program mógłby troszkę pomóc co niektórym

pozdrawiam
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52009 (odpowiedź na #52006) ] wto, 08 luty 2011 22:44 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
luks21 napisał(a) dnia wto, 08 luty 2011 10:12

witam
...głównie o to jakich środków używasz, i ile zabiegów wykonałeś w ostatnim sezonie, myślę, ze taki program mógłby troszkę pomóc co niektórym

Ok Smile Jutro zajrzę do notatnika i napiszę Pozdrawiam Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52011 (odpowiedź na #51137) ] wto, 08 luty 2011 23:51 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RABEST jest aktualnie niedostępny RABEST
Wiadomości: 250
Dołączył(a): luty 2010
Zaawansowany
Witam Wszystkich.
Moje doświadczenie jeżeli chodzi o sadownictwo nie jest duże. Dopiero w ubiegłym roku na wiosnę postanowiłem, że w sadzie będę miał czysto. I oczywiście trafiłem na wyjątkowo trudny rok.
Jerzy masz całkowitą rację, że pokazanie programu ochrony w sadzie bez komentarza mija się trochę z celem. Ale dobrze, że z takimi programami możemy się zapoznać. Ubiegły rok był wyjątkowy. Np u mnie pryskałem 9.05 kaptan, cały tydzień lało, piątek 15.05 sylit (po raz pierwszy) w dawce 1.8 po pół godziny po ostatniej beczce (mam 4 ha jabłoni) deszcz - duży. Sobota ładna pogoda następny oprysk kapitan (po raz pierwszy IBE)+ unix(szara pleśń kwitnienie)+ kaptan 1,9 kg. Zakończyłem pryskać o 16 po 8 godz deszcz w ciągu 24 godz 27mm. Kolejny oprysk środa 19.05 zapobiegawczy.
Niby bez sensu za często ale efekt był super.
Jerzy dziękuję Tobie za podpowiedzi właśnie od Ciebie w ubiegłym roku.
Pozdrawiam Radek

[Uaktualnione dnia: wto, 08 luty 2011 23:55]

Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52012 (odpowiedź na #51988) ] śro, 09 luty 2011 00:44 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Zdzich jest aktualnie niedostępny Zdzich
Wiadomości: 697
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
jerzy45 napisał(a) dnia wto, 08 luty 2011 08:57

I jeszcze jedno. Były zastosowane 2 środki z IBE tj. Kaptan plus i Capitan. Jednak, co mnie "zmusza do myślenia", to trzykrotne użycie Score ( 2 x Score i raz Difo...) I oczywiście ten nieszczęsny Syllit dwa razy...
Prosze nigdy więc nie wzorować się na innych regionach i na Ich programach.


Dokładnie tak.Nie wzorować się albo lepiej nie powielać czyichś programów w swoim sadzie.Bo z tego co tu zrozumiałem to triazole były 5 razy w sezonie stosowane a to prosta droga do wyhodowania sobie odporności w szybkim czasie.To chyba przykład był jak nie chronić swojego sadu.
Jerzy45 - to na pewno SN z lutego tego roku ? Bo jakoś nie znalazłem tej tabelki i komentuję na podstawie Twojego postu. Może to był MPS ?


Pozdrawiam
Zdzich

http://images31.fotosik.pl/424/355e1b2ab0b5a739m.gif Staram się poprawnie pisać po polsku.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52013 (odpowiedź na #52006) ] śro, 09 luty 2011 07:24 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
luks21 napisał(a) dnia wto, 08 luty 2011 10:12

...głównie o to jakich środków używasz, i ile zabiegów wykonałeś w ostatnim sezonie...


Notatnik przede mną - łączna ilość zabiegów na parcha w ubiegłym sezonie wynosi 7 (lub 8 na odmianach zimowych). W tym trzy zabiegi interwencyjne - pozostałe zapobiegawcze. Kolejność przeprowadzonych zabiegów i zastosowanych środków: 2 x Miedzian Extra 350SC (zap.), Mythos 300SC (int.), Delan 700WG + Discus 500WG (int.), Captan 80WG (int.), Antracol 70WG (zap.), Captan 80WG (zap.) i na odmianach zimowych ostatni zabieg - Sadoplon 75WP (zap.) Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52018 (odpowiedź na #52013) ] śro, 09 luty 2011 09:35 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
janekr jest aktualnie niedostępny janekr
Wiadomości: 305
Dołączył(a): luty 2009
Stały bywalec
podstawa to analiza, strategia i dopasowanie zabiegów (preparatów) do warunków. Później opiszę mój program. Zaraz będą głosy zdziwionych tych co pryskali IBE po 6 razy Smile
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52021 (odpowiedź na #51137) ] śro, 09 luty 2011 10:50 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
aż nie chcę mi się wierzyć w taką małą ilość zabiegów, nie wiem czy to kwestia wysokiej odporności w regionie Grójeckim, czy może nie właściwa obserwacja pogody, ja wykonałem około 13 zabiegów, i miałem z 30% jabłek z parchem na idarecie(na innych lepiej było), choć głównie w wierzchołkach, pryskam ślęzą starą jak na razie i to pewnie miało na to wpływ,a drzewa wysokie
słyszy się czasem o ludziach w okolicy co pryskali po 5-6 razy score, oczywiście plus inne IBE, więc zapewne odporność duża, a potem przez takich zabiegi interwencyjne nie przynoszą żadnych efektów...

[Uaktualnione dnia: śro, 09 luty 2011 10:56]

Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52023 (odpowiedź na #52021) ] śro, 09 luty 2011 12:01 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Przepraszam bardzo, ale dobrze Zdzichu, że zauważyłeś tą pomyłke. Oczywiście, że "mps Sad". Embarassed Szata graficzna podobna. Gdyby to była inna okładka np, z roznegliżo****, to bym zapamiętał Surprised
RABEST...Nie musisz mi dziękować, bo to jest wyłącznie Twoja zasługa, że się udało. O to przecież chodzi - nie o doradztwo w całości, ale o niuanse, które to decydują o powodzeniu, bądź nie. Jeśli stosuje się 100% ochrone i ma się parcha, to gdzieś się robi błędy niekiedy i myślowe i nie można sobie z tym poradzić, bo nie dostrzegamy tego właśnie błędu, czy myślenia...
Dziwicie się, że pomolog wykonał tylko tyle oprysków...Ja się nie dziwie. Nic nie wspomniał, co osiągnął i w jakim celu je wykonywał... Twisted Evil Może "chciał" mieć parcha... Very Happy
Teraz gdy naprostowałem skąd pochodzi ta tabelka, to musz zająć się dalszą analizą, bo wczoraj sugerowałem może błędy drukarskie. Jednak nikt nie do tej pory nie podniósł rwetesu, że moge się mylić... Confused I owszem, jestem nie zadowolony z tej pobieżnej analizy i kładąc się spać olśniło mnie...(bo zasnąć nie mogłem... Mad )
Otóż uświadomiłem sobie, że w tym czasie nad Polską szalały intensywne deszcze - nawet z tzw. oberwaniami chmury. I zastosowanie tego konkretnego środka - Syllitu 26.05 wskazwałoby, że był to rutynowy zabieg. Jednak w okresie od 26-28 maja musiały przejść takie gwałtowne ulewy, które wypłukały wszelkie ślady chemii. Dlatego stosując Score "cofnął" się aż o 5 dni nawet na początek okresu, gdzie Syllit miał możność zadziałać...!!! Jednak gdyby tak miało być, to nadal nie kumam tej długiej przerwy od 28.05 do 5.06... Score nie ma tak długiego okresu zapobiegawczego ! tym bardziej, że poszło samo...Przecież to był okres powodzi... Coś mi tu nadal nie trzyma się kupy...A zaznacze, że był to okres "prawdy" !!! Tu albo się parch pokazał, lub nie. Intensywny wzrost zawiązków, rozwój pędów i liści. W tym okresie wyrosły teoretycznie dwa pełne liście. Według mnie na podstawie tego programu - jeden powinien być w ogóle nie zabezpieczony...
Moge się mylić. Jednak dla wyciągnięcia wniosków mam za mało danych. wszak to jakieś grube 400 km... Smile

[Uaktualnione dnia: śro, 09 luty 2011 12:06]


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52027 (odpowiedź na #51137) ] śro, 09 luty 2011 13:49 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Trochę nam autor tego wątku "namiszał" zakładając go tak wcześnie... moja odpowiedź Jerzy znajduje się w temacie "Parch jabłoni 2010" - i mimo że była napisana w czerwcu - dziś brzmiałaby tak samo:
pomolog napisał(a) dnia czw, 17 czerwiec 2010 08:43

... bo i w naszym rejonie parch jest (sezon nie był dużo łatwiejszy od 2008) - a w naszym sadzie, na odmianach typowo produkcyjnych jest prawie całkiem czysto... biorąc więc pod uwagę przebieg warunków pogodowych w tym sezonie, możliwość wykonania zabiegów, konieczność odpowiedniego doboru preparatów - jestem naprawdę zadowolony z wyników (powiem - nawet pozytywnie zaskoczony - bo realnie brałem pod uwagę porażkę) Pozdrawiam serdecznie Smile

Pamiętajcie że troszkę inaczej wygląda plan zabiegów - troszkę inaczej bywa z jego realizacją... szczególnie, jeżeli na tą realizację macie nieco mniejszy wpływ... Wink I tyle w temacie Smile Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52031 (odpowiedź na #52027) ] śro, 09 luty 2011 18:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Pamiętajcie że troszkę inaczej wygląda plan zabiegów - troszkę inaczej bywa z jego realizacją... szczególnie, jeżeli na tą realizację macie nieco mniejszy wpływ... Wink I tyle w temacie Smile Pozdrawiam serdecznie Smile
Nie za bardzo zczaiłem o co chodzi, ale lepiej teraz "poplotkować i poszaleć", niż wówczas, gdy będą się ważyć nasze losy... Very Happy Wówczas nikomu nie będzie do śmiechu Laughing

[Uaktualnione dnia: śro, 09 luty 2011 18:53]


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52037 (odpowiedź na #52031) ] śro, 09 luty 2011 20:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
pomolog i nie tylko... Dziękując za spełnienie m.in. mojej prośby, żałuję, że nie podałeś odstępów czasowych między poszczególnymi zabiegami... Bo i z tym bywało, miałem nieraz problem... I pal licho te odstępy w okresie kwitnienia / tu warto wykonać nawet o jeden-dwa zabiegi za dużo i być może, niepotrzebnie i na wyrost, niż o jeden za mało /, ale co póżniej? Chodzi mi o taki przykład, na którym pokazane było by, jak i kiedy rozrzedzacie opryski co 7, 10, 14 dni... Przypominam, że chodzi o przykład... A skoro już jestem w temacie parcha, to zdradzę być może tajemnicę sukcesów pewnego mojego znajomego... On ZAWSZE kupuje i stosuje preparaty najnowsze, gdy ja / znany chyba w portalu ze swojego zachowawczego stosunku do wielu spraw /, długo i uporczywie trzymam się zwykle tych, które już znam... Ale to kolega przeważnie " nie wie " co to parch, gdy ja...niekoniecznie... Embarassed Warto chyba o tej zasadzie, pamiętać...Pozdrawiam !
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52038 (odpowiedź na #51137) ] śro, 09 luty 2011 20:29 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
jerzy45 napisał(a) dnia śro, 09 luty 2011 06:46

...Nie za bardzo zczaiłem o co chodzi...

To było odnośnie tego co pomolog chciał osiągnąć, jak i również co mógłby osiągnąć gdyby chciał Wink A ponieważ Jerzy lubisz metafory, a czas (na razie przynajmniej) " nie goni", to jeszcze jedno porównanie... prywatnego sadu produkcyjnego a państwowej jednostki... różnica jest taka, jak między jazdą Twoim własnym samochodem osobowym a autobusem PKS Smile Do samochodu wsiadasz, zapinasz pasy, światełka, starter i wiiiooo.... ale jak chcesz jechać autobusem, musisz się liczyć z pewnymi zasadami. Po pierwsze rządzi w nim kierowca - nie Ty, po drugie masz konkretną godzinę odjazdu, po trzecie płacisz za bilet określoną z góry kwotę, po czwarte - czy chcesz czy nie -autobus zatrzymuje się na przystankach, po piąte w końcu - czasami czeka na spóźnialskich pasażerów, przez co możesz spóźnić się i Ty. Dlatego też gdyby głównym celem pomologa były owoce "bez śladu parcha" to ta "jazda autobusem" kosztowałaby go nie mało zdrowia Smile Ale faktycznie - tak nie jest. Powiem więcej - taki efekt nie byłby nawet wskazany (bo jak tu potem sadownikowi przedstawić wrażliwość danej odmiany na chorobę? Wink). Piszę to po to, żeby koledzy pytający powyżej o ten "mój harmonogram" nie doszli do błędnego wniosku, że taka kolejność zabiegów mogła całkowicie ochronić wszystkie odmiany w sadzie przed parchem. Choć jak przyznałem - byłem i tak pozytywnie pod tym kątem zaskoczony, bo de facto parch dotyczył u nas głównie liści a nie owoców i to też niektóre odmiany sprawiły sporo niespodzianek. In plus np. 'Mc Intosh' i kilka innych odmian wrażliwych na parcha (bo nawet uszkodzenia owoców nie przekraczały 15-20%) - in minus (i to niestety po raz któryś już) - 'Gala' i jej mutacje... coraz bardziej się skłaniam do "podniesienia tej poprzeczki" w opisach (niestety) Sad
Ale żebyście nie sądzili, że mam tak "super", a parch jest czy nie... Nie mogę absolutnie dopuścić do sytuacji nadmiernego rozwoju chorób i takiego obrazka jak temacie "ekologicznym"... tak muszę kontrolować ochronę, żeby wypełnić z powodzeniem swoje zadania i wykonać bez zastrzeżeń swoją pracę. Was interesują owoce - to się liczy. Dla mnie ważne są zarówno one, jak i (tak samo) inne organy rośliny (np. liście). Dlatego i sama ochrona się nieco różni...
Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52041 (odpowiedź na #52038) ] śro, 09 luty 2011 20:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
pomolog...I dlatego, gdy planujemy kwaterę produkcyjną, to posadzone w niej odmiany, powinny spełniać kilka warunków, a jednym z ważniejszych jest podobna wrażliwość na choroby... No, chyba że ktoś chce mieć sad pomologiczny i obserwować, jak mu parch dziesiątkuje zapylacza, gdy odmiana podstawowa, ma się całkiem...czysto. Smile Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: śro, 09 luty 2011 20:48]

Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52042 (odpowiedź na #51137) ] śro, 09 luty 2011 20:59 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Dokładnie - a to jeden z czynników, na który sadownicy nie zwracają uwagi przed założeniem sadu... zresztą - nie ukrywajmy - coraz im trudniej pod tym właśnie kątem patrzeć... bo przecież nie jest problemem tak dobrać odmiany, żeby opryskiwacz "niemal się kurzył" w stodole... problemem jest te odmiany sprzedać. I stąd tak duża różnica w wyborze odmian pomiędzy sadem towarowym a amatorskim - gdzie to założenie (odporność na choroby) można postawić na pierwszym miejscu...I głównym zmartwieniem działkowca jest jakie odmiany wybrać, a sadownika jak swoje odmiany ochronić Smile Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52058 (odpowiedź na #52042) ] czw, 10 luty 2011 07:53 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
I dlatego... Very Happy Dawno, dawno temu, kiedy Idared był jeszcze tylko zapylaczem / np. sadzony w systemie 4 rzędy odmiany podstawowej plus 2 rzędy zapylacza /, zwykle sadzono go w kwaterach z Jonathanem, bo...mączniak. A taki np. Spartan, sadzony był z Mc Intoshem jako zapylaczem, bo...parch ! Problem był z ...Cortlandem. Bo to i mączniak i parch. W sadzie, w którym pracowałem, Cortland " żeniony " był z ...Bancroftem. Myślę że warto o tym przypomnieć, bo dziś, patrząc na zdolność do wzajemnego zapylania się i zbliżone terminy kwitnienia, o wspólnej wrażliwości odmian na choroby, często zapominamy...Pozdrawiam !
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52077 (odpowiedź na #51915) ] czw, 10 luty 2011 18:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
A jaka jest hierarchia władzy w Twojej firmie pomologu ? Kto funduje ochrone, (niby Państwo...) kto podejmuje decyzje, a kto dostaje po gaciach... Twisted Evil jak coś nie wypali ?
Bo dla wielu pomologu jesteś guru we wszystkim - od ****tu można wpisać dowolne słowa, zdania.... Może wydawać się wówczas, że My prywaciarze, to jesteśmy "durny naród", który nie potrafi "oszczędzać, tylko "wali chemie" na prawo i lewo. Dlatego wytłumacz Wszystkim, jak to wygląda... Smile
Sprawa jest poważna, bo jeśli piszesz o ośmiu opryskach w 2010 roku, to w oczach innych nie znających zależności, tracisz swój autorytet i poważanie, jakim jesteś obdarzony przez internautów( choć to słowo - "obdarzony" pasuje gdzieś indziej... Razz ).


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52088 (odpowiedź na #52077) ] czw, 10 luty 2011 19:41 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 3808
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
jerzy45... Myślę, że pomolog potrafi obronić się sam, ale jego obszerny post na ten temat zrozumiałem tak, że w jego pracy, takie celowe " niedopryskanie " jest poniekąd metodą naukowo-badawczą... Bo gdyby tak np. wszystko utopił w Kaptanie, tak z 30 razy w sezonie, to skąd miał by wiedzieć, które odmiany są bardziej podatne na parcha, a które mniej ? Confused Pozdrawiam !
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52097 (odpowiedź na #51137) ] czw, 10 luty 2011 21:32 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Tylko, drogi Melolontho za bardzo nie wiem... przed czym i dlaczego mam się bronić Shocked Tak jak i nie rozumiem powyższej wypowiedzi Jerzego... Confused Poproszono mnie o podanie ilości i kolejności wykonanych zabiegów w naszym sadzie. Podałem zgodnie z prawdą, tak jak zostały wykonane i zapisane w ewidencji. Nie napisałem w żadnym z tematów, że parcha nie było w ogóle. Jedynie, że jestem zadowolony z uzyskanego efektu, który to bez przeszkód pozwolił na wykonanie mojej pracy:

pomolog napisał(a) dnia czw, 17 czerwiec 2010 08:43

…bo i w naszym rejonie parch jest (sezon nie był dużo łatwiejszy od 2008) - a w naszym sadzie, na odmianach typowo produkcyjnych jest prawie całkiem czysto... biorąc więc pod uwagę przebieg warunków pogodowych w tym sezonie, możliwość wykonania zabiegów, konieczność odpowiedniego doboru preparatów - jestem naprawdę zadowolony z wyników (powiem - nawet pozytywnie zaskoczony - bo realnie brałem pod uwagę porażkę)


Jerzy najwyraźniej odnosi się do mojego stwierdzenia o ilości zabiegów, które były konieczne do wykonania w ubiegłym sezonie. O tym napisałem w temacie "żywność ekologiczna":

pomolog napisał(a) dnia sob, 22 styczeń 2011 08:47


…Jest "coś takiego" jak program ochrony, powszechnie dostępny dla producentów (to nie "tajne źródło wiedzy" doradców). Zaznaczone tam są wyraźnie okresy działania zapobiegawczego i interwencyjnego preparatów. I każdy bez problemu może wyliczyć, że w sezonie - jak go popularnie nazywamy - "łatwym", przy właściwym doborze preparatów liczba zabiegów na parcha wynosi 6-8, w sezonie "trudnym" (jak - w niektórych rejonach - ubiegły) do 12-14 i to przy nietrafnym (często nie z winy ani doradcy, ani sadownika) doborze i kolejności stosowanych substancji. Jeżeli czytam o 30 zabiegach mam pełną świadomość o komplementarnym braku wiedzy sadownika...


Zbyt duży szacunek Jerzy mam do wszystkich kolegów z branży sadowniczej, żeby nawet pomyśleć o nazwaniu ich "durnymi" (to Twoje słowa - nie łącz ich proszę z moimi wypowiedziami). Napisałem jedynie, że to świadczy o braku znajomości działania środków i takim (szczególnie takim) osobom powinniśmy pomóc i służyć własnym doświadczeniem.
Wracając do ilości i kolejności zabiegów... sad doświadczalny to nie sad produkcyjny. I faktycznie – powinienem to (jeszcze raz) podkreślić przedstawiając ewidencję zabiegów. Ale naprawiłem swój "błąd" szybko – zaraz po wypowiedzi zaskoczonego luksa 21... I obszernie wyjaśniłem dlaczego tak jest i jakie warunki ochrony muszą być spełnione. Mogłem postąpić inaczej – fakt. Przedstawić ilość zabiegów w dwóch sadach produkcyjnych, które ochronę wykonały w oparciu o moje zalecenia i ochrona była skuteczna. W jednym z nich wykonano 11 zabiegów, w drugim - 12. I stąd m.in. moja opinia, że taka ilość zabiegów była w ubiegłym sezonie (przy trudnych w naszym rejonie warunkach) wystarczająca. Oczywiście zakładając "trafność" doboru preparatów.
Ponieważ Jerzy, teraz możemy pisać dużo na ten temat...
Po sezonie – każdy jest mądry. Tylko pamiętaj, że w czasie prowadzenia ochrony działamy często "po omacku", dokonujemy wyborów - w naszym mniemaniu słusznych - które mogą w ciągu kilku godzin zostać zniwelowane przez pogodę. Dlatego w mojej wypowiedzi (z czerwca) pojawia się słowo: "porażka" (i dotyczyło to mojego sadu). Dlaczego ją realnie brałem pod uwagę? Bo w naszym sadzie dokonałem właściwego wyboru preparatu (zabieg numer 5) do panujących wtedy warunków. Kilka godzin przed zabiegiem miał miejsce intensywny, choć krótkotrwały opad deszczu (nastąpiła średnia infekcja)... miałem do wyboru zastosować Captan w dawce interwencyjnej, który był w magazynie lub czekać do kolejnego dnia, zakupić inny środek i wtedy dopiero wykonać zabieg. Musiałem dokonać wyboru z przyczyn ode mnie niezależnych. Zdecydowałem się na rozwiązanie pierwsze. Czy słusznie? Dziś na to patrząc – tak. Ponieważ siedem godzin później wystąpiły kolejne opady, niestety w skali, której nie przewidywały prognozy. I deszcz padał nie przerwanie przez dwie doby, a w ciągu kolejnych trzech dni nie było możliwości wykonania zabiegu (chyba, że przy pomocy sprzętu agrolotniczego Very Happy ). I w tym momencie miał miejsce koniec ochrony przed parchem – a praktycznie powinien rozpocząć się czas walki z chorobą. Tylko u mnie zastosowanie środków i metod "totalnych" (w sensie dwa razy Score) spowodowałoby uszkodzenie liści, które jeszcze były mi potrzebne do obserwacji... na szczęście zaleciłem wtedy moim kolegom producentom (w dniu kiedy robiliśmy zabieg Kaptanem) środek z grupy IBE i to był ten moment przełomowy. Nie dopuścili tym samym do infekcji. Potem już było "z górki" (od połowy czerwca do końca sezonu ochrona była u nas zdecydowanie łatwiejsza).
Jeżeli przez to, że przedstawiam fakty, tracę w Twoich oczach autorytet i poważanie – niech i tak będzie. Jakoś nigdy pod tym kątem nie patrzyłem udzielając odpowiedzi na forum Shocked
Pozdrawiam serdecznie Smile

[Uaktualnione dnia: czw, 10 luty 2011 21:33]


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52110 (odpowiedź na #52097) ] czw, 10 luty 2011 22:51 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Wiem teraz, jakie ciężkie życie ma pisarz Confused , by stworzyć dobre dzieło, a do tego by był jeszcze zrozumiany...!!
Kreśląc poprzedni komentarz pisałem i sądziłem i słusznie, że słusznie "żądałem" Twisted Evil by pomologu co więcej napisał o swoich poczynaniach w sferze ochrony, bo jest tu wielu nowych uczestników, którzy to czytając Nasze konwersacje, mogą sądzić, że źle trafili i tu się "uprawia bajki", a nie sady... Jeśli uważasz, że napisałem coś by podważyć, zignorować czy powątpiewać w to co piszesz, to jesteś w błędzie. Mad wielkim błędzie.
Przecież My się znamy Surprised i wiemy cokolwiek o sobie. Jednak nowicjusze mogą być zaskoczeni, gdy piszemy "o czymś" i uciekamy do uproszczeń bądź piszemy półsłówkami tam, gdzie trzeba niekiedy krzyczeć ! Dlatego moje komentarze niekiedy są przydługawe, nie od tego, że lubie pisać, ale by były zrozumiałe dla każdego użytkownika....Nie tylko maniaków, ale i niedzielnych internautów. Smile
Użyłem określenia "durnymi..." właśnie po to, by niedowiarki, które wykonały np. 22 - 23 opryski nie pukały się w czoło i myślały o Tobie i Innych tu zebranych sadownikach, którzy "trąbimy w tą jedną trąbe", że robimy sobie jaja i uprawiamy żarty, czy szydera... i wspominamy o 8-10 zabiegach.
Rozumiem i wiem, jak można przyjazny tekst względem kogoś Smile "przekuć" w ciężkie zarzuty. Shocked
Dlatego pomologu niejednokrotnie mówiłem, o kilku ośrodkach "naukowych", które "dopasowałyby" określoną sytuacje na lokalnym rynku !! Lublin, to nie Wrocław, Skierniewice, to nie Szczecin, Suwałki nie Kraków. Dlatego pisanie "o parchu ogólnopolskim" i związanym z tym problemami jest trudne. Niekiedy wręcz nie do przeskoczenia ze względu na odległości, na inną pogode i jej przebieg, czy w końcu na inne fazy rozwoju...
Teraz mam nadzieje, że gdy czytamy uważnieco autor miał na myśli, będziemy mogli powiedzieć, że nadajemy na tej samej fali Smile
Staropolskim powiedzeniem - bunga, bunga


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52114 (odpowiedź na #52110) ] pią, 11 luty 2011 00:56 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Zdzich jest aktualnie niedostępny Zdzich
Wiadomości: 697
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
To jest forum dla zawodowców. Dlatego powinniśmy trzymać pewien poziom. Im wyższy tym lepiej. Początkujący niech równają w górę a nie na odwrót. Tu już trzeba znać sadownicze abecadło i tabliczkę mnożenia. Do tego, żeby się dowiedzieć ile godzin interwencyjnie działa jakiś środek nie potrzeba dyskusji na forum - wystarczy etykieta. Nieraz spotkałem się z oburzeniem czy nieprzychylnym komentarzem proponując zamiast odpowiedzi specjalistyczną literaturę. Pomolog też coś może o tym powiedzieć. Czasy są takie, że trzeba się cały czas dokształcać i samo forum do tego nie wystarczy.


Pozdrawiam
Zdzich

http://images31.fotosik.pl/424/355e1b2ab0b5a739m.gif Staram się poprawnie pisać po polsku.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52139 (odpowiedź na #52114) ] pią, 11 luty 2011 18:16 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Posłuchajcie tego, co pisze Zdzich. Ma racje i tu obecni, którzy chcą odpowiadać na pytania, nie są od tego, by prowadzić sadowniczy żłobek ! Od podstaw są książki, wydawnictwa, poradniki, tygodniki, miesięczniki... Jest w tym temacie mnóstwo fachowej literatury ! Jest także to co ma każdy tu zaglądający - INTERNET. Wystarczy wklepać temat i poczytać...!
Tylko czy wszystkim się chce ? Czy duża część w ogóle ma zamiar się dokształcać i podnosić poziom wiedzy ? Niejednokrotnie stwierdzam, że jest to zwykłe lenistwo. Możecie sobie myśleć o mnie, co chcecie. Jednak zdania nie zmieniam.
Dla tych nowych, co chcą uczestniczyć w tym portalu musze niejednokrotnie się narażać i nie potrzebnie pisać, tak jak wyżej. Może zbyt mało czytelnie napisałem, może inna osoba źle zrozumiała i jest konflikt... Sad Tylko czy niekiedy warto przypominać "kto jest kto" ? tu na Portalu.
Temat jest o parchu, który to się świetnie czuje i czeka... na wiosne. Czas już najwyższy poczytać i przypomnieć sobie podstawowe rzeczy... Dla tych, co nie kunmają o co w tym chodzi, to zachęcam do nauki. Temat jest prosty i nie powinien stwarzać specjalnego problemu.
Chęci brak ? Cóż ja tu biedny pomoge... Pewnie i inni pójdą drogą, jaką wskazał Zdzich. Pomolog i inni, którym chce się odpisywać niekiedy na proste pytania, też pewnie nie będą się wypowiadali na tzw. głupie pytania... Od tego jest program ochrony roślin, etykieta, by mieć w małym palcu, co i ile i kiedy, co się stosuje w jakiej uprawie.
Czasy kiedy szło się na skróty powoli odchodzą w zapomnienie - nie zapominajcie o tym...

[Uaktualnione dnia: pią, 11 luty 2011 18:18]


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52439 (odpowiedź na #51137) ] wto, 15 luty 2011 17:37 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Darek578 jest aktualnie niedostępny Darek578
Wiadomości: 393
Dołączył(a): czerwiec 2008
Stały bywalec
Ja się zgadzam z jerzym.Pora przypomnieć sobie błędy jakie popełniliśmy, bądz nie i nie popełnic ich znowu.
Pozdrawiam i życze udanej walki z parchem.
Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52442 (odpowiedź na #51137) ] wto, 15 luty 2011 17:57 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
darek jest aktualnie niedostępny darek
Wiadomości: 547
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Wiele ludzi się nie zna i nie chce zmian, bo i poco jak przyjdzie sms, czym prysnąć, w jakim stężeniu czy to potrzebne czy nie a jak niepotrzebne (to, co beczka wtą czy w tamtą) >jak jednemu gościowi wyszło discusem to walił cały sezon a parch zjadł drzewa znowu drugi pryskał siarą + alert cały rok, bo pieszy wydawać kasę i co opryskał rankiem poparzyło wszystko. Sadownicy muszą porostu wyczaić moment mieć to wyczucie i jak powiedzieli przedmówcy czytać i się uczyć a z tym jest gorzej

Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52460 (odpowiedź na #51137) ] wto, 15 luty 2011 20:52 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3100
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Darek poruszył tutaj bardzo ważną kwestię - bardziej co prawda pasującą do tematu o doradztwie, ale... jest to pewnego rodzaju zagrożenie. Pomijając już w ogóle skuteczność systemu tych sms-ów (bo tu moglibyśmy długo dyskutować) jest jeszcze inna sprawa... czy sadownik właściwie odbierze tego rodzaju "pomoc". I nie potraktuje jej - zamiast ułatwienia - jako wyręczenie (od własnych obserwacji). To, przyznam, wvcześniej nawet mi do głowy nie przyszło - ale jeśli tak faktycznie jest, to i te 30 zabiegów nie powinno być żadnym zaskoczeniem. I wtedy nawet trudno mówić "o wyciąganiu kasy" z kieszeni sadownika... bo on, na własną prośbę te pieniądze wyrzuca w błoto... Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
icon1.gif  Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #52517 (odpowiedź na #52460) ] śro, 16 luty 2011 13:53 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do poprzedniej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1514
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Z końcówką Twego komentarza pomologu się zgadzam, jak najbardziej... Smile Jednak mina tego sadownika od 30 zabiegów bezcenna Surprised Jest tylko mała drobnostka...Musi mieć "czysto" Twisted Evil
A jak nie ma ?
Zdumiony jestem tym, co napisał darek... Czy rzeczywiście tacy sadownicy ( ? ) istnieją ? Przecież to jest wbrew logice. Shocked Jeśli tak jest, to nie dziwie się, że przyjaciele Słowianie ze Wschodu, prowadzą taką, a nie inną polityke. Szkoda tylko, że Nasze Państwo nie dba o swych obywateli i nie dobiera się do dupska takich pseudo sadowników.
Ciekawe, jak prowadzą wówczas ewidencje zabiegów i jak działa tam PIORiN ?

[Uaktualnione dnia: śro, 16 luty 2011 13:59]


___pozdrawiam_____

Powyższy tekst jest wyłącznie moją opinią, z którą się zgadzam i utożsamiam.
Poprzedni wątek:Czy w sadzie zmarzną młode drzewka?
Następny wątek:Ciecie starych jabłoni
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]